🐕 Przepowiednie Na Trzech Króli

Król Herod według historii zmarł w 4 w.p.n.e. Gwiazda Betlejemska mogła być kometą którą opisywali chińscy astronomowie w 5 roku.p.n.e. W średniowieczu przerobiono Trzech Mędrców (magów) na Trzech Króli i nadano im imiona: Kacper, Melchior, Baltazar. Na drzwiach wejściowych 6 stycznia piszemy święconą kredą skrót K+M+B.

Dzisiejsza uroczystość jest popularnie zwana świętem Trzech Króli. Jednak po wysłuchaniu relacji św. Mateusza możemy zdecydowanie powiedzieć, że nie ma w niej mowy o żadnych królach, a jedynie o mędrcach, i to bez podania, ilu ich było. Nie wiemy, czy wymieniona liczba pochodzi od trzech darów, które zostały przyniesione Zbawicielowi, czy ma inne źródło. Możemy się jedynie domyślać, że jednym z powodów nazwania ich królami był szacunek, z jakim zostali przyjęci przez Heroda. Moglibyśmy się też zastanawiać, dlaczego w Ewangelii są nazwani mędrcami. Może dlatego, że byli bardzo uważnymi obserwatorami świata i – patrząc przez pryzmat swoich zainteresowań na wspaniałe dzieło stworzenia – dostrzegli jego Stwórcę. Musieli być wnikliwymi badaczami nieba, skoro – patrząc w gwiazdy – odczytali, że jedna z nich sygnalizuje im jakąś bardzo ważną wiadomość: oto na świecie narodził się Ktoś, kto zmieni całkowicie jego oblicze. Zrozumieli, że nie mogą pozostać obojętni wobec tego znaku, lecz trzeba im powstać i wybrać się w daleką i nieznaną drogę, aby Go odnaleźć. Może dlatego zostali nazwani mędrcami, bo w Księdze Mądrości jest napisane: „Głupi [już] z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy” (13,1). A im z pewnością nie możemy tego zarzucić, bo zachwyceni światem, dostrzegli w nim rękę Stwórcy, przez którego wszystko się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało – jak to pięknie ujął św. Jan Ewangelista (por. J 1,3). Oni nie tylko odkryli tę prawdę, ale równocześnie zrozumieli, że jest to coś więcej niż okazja do poszerzenia wiedzy – chodzi bowiem o rzeczywistość, która diametralnie zmienia życie człowieka! Dlatego w sposób zdecydowany podejmują trudną wędrówkę, wytrwale pokonując przeszkody, bo jako ludzie mądrzy wiedzą, że jasność widzenia nie zawsze jest ostra – trzeba im więc iść i pytać, i szukać. Są o tym przeświadczeni i to ich dodatkowo mobilizuje do wyruszenia w nieznane. Ich rozumowanie i wynikające z niego postępowanie winny być także dla nas pouczającymi wskazówkami. Jeśli bowiem rzeczywiście na świecie narodził się Ten, który jako jedyny ma moc zmienić jego oblicze, to znaczy, że odtąd nasze życie nie może już być takie samo. My także musimy się odmienić, bo tylko wtedy będziemy mogli się spotkać z Tym, który nas do siebie z wielką mocą przyciąga. Mędrcom objawił się Bóg, chociaż nie należeli do narodu wybranego. Ale to właśnie na nich spełniły się słowa Izajasza: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło” (9,1). My nie musimy szukać prawdy, spoglądając – tak jak oni – w gwiazdy. Dana nam została łaska wiary i to ona winna nas prowadzić do niebieskiego Jeruzalem, skąd owo Dziecię przyszło na ziemię. Właśnie tam mamy nieustannie podążać. W żaden sposób nie możemy przy tym ulegać iluzji, że zdobyliśmy już całą wiedzę o Bogu. Wprawdzie jesteśmy w sercu wiary, przy świetle, którym jest Chrystus, ale przysłowie uczy, że najciemniej jest pod latarnią. Jakże sprawdziło się ono na przedstawicielach narodu żydowskiego, którzy powinni być najlepiej przygotowani na moment przyjścia Zbawiciela. Przecież zwołani przez Heroda arcykapłani i starsi ludu znali doskonale proroctwo o Mesjaszu, który ma się narodzić w Betlejem, ale nowina, którą przynieśli wędrujący poganie, wcale ich nie uradowała. W tym momencie historyczne wydarzenie, które uobecnia dzisiejsza liturgia, przyjmuje dla nas aktualne i bardzo osobiste znaczenie. Od wielu bowiem lat jesteśmy otoczeni pełnią światłości, którą przyniósł Chrystus. Mamy nieustanny dostęp nie tylko do Jego darów, których nawet mędrcy nie wyczytali z gwiazd – ale do Niego samego, bo pozostał z nami na zawsze w swoim słowie i świętych sakramentach. To tutaj jest nasze Betlejem i pełna blasku Jerozolima. Świątynia jest przecież miejscem, w którym Bóg zamieszkał i czeka wciąż na tych, którzy przyjęli wiarę i tworzą wraz z Nim jeden święty Kościół. O co trzeba nam dziś szczególnie pytać i co poddać głębokiej refleksji? Powinniśmy odpowiedzieć sobie w prawdzie, z jaką postawą wobec wieści o przyjściu na świat Zbawiciela się utożsamiamy. Czy podziwiamy mądrość tych, którzy – choć mieli wielką wiedzę – jednak podjęli trud dalekiej wędrówki, by na własne oczy przekonać się o tym, co wyczytali z gwiazd, a następnie z pokorą uklękli przed Bożym Dziecięciem i złożyli Mu swoje dary? Oni po spotkaniu ze Zbawicielem wracali już inną drogą! Czy my też mamy w sobie tę mądrość, by zmienić drogi naszego życia na Boże, skoro z wiarą wyznajemy, że właśnie dla nas się narodził i dla naszego zbawienia przyszedł? Czy może bliżsi są nam owi uczeni ludu, którzy wiedzieli, gdzie ma się narodzić Mesjasz, znali wszystkie prorockie zapowiedzi, ale w żaden sposób nie poruszyło to ich serc i umysłów i nie wpłynęło na podjęcie jedynej mądrej decyzji, by iść, zobaczyć, oddać pokłon i pokornie adorować Zbawiciela. Pytajmy więc odważnie: Kim naprawdę jestem w mojej wierze – pokornym mędrcem czy pysznym uczonym ludu? Jaka jest moja postawa wobec tego, że Bóg się objawił i dał się poznać także poganom? Czy doceniam Jego dalekowzroczność, dzięki której i ja znalazłem się w Kościele? Prośmy Pana, by sprawił, aby zdobyta przez nas wiedza przeobrażała zawsze ku dobru każde działanie. I by było w nas owo dążenie mędrców, dążenie nadające naszemu życiu prawdziwie Boże tempo, które powinno wciąż wzrastać, jeśli chcemy dotrzeć do celu i spotkać się ze Zbawicielem już na zawsze.

ajurwedzie – ma właściwości relaksacyjne i działa niezwykle kojąco na nasze zmysły; podczas liturgii – najczęściej w chrześcijańskich świątyniach. Mirrę znaleźć można w recepturach wielu leków. We współczesnej medycynie stosuje się ją do: wspomagania gojenia ran; kojenia bólu i zmniejszania opuchlizny, czyli objawów

Każdemu z nas marzy się, by w sylwestrową noc wraz z wybiciem północy pożegnać to co złe i zaprosić do swojego życia samo szczęście. Okazuje się, że jest cała lista czynności, które zgodnie z przesądami mają sprawić, że w nadchodzącym roku unikniemy niepowodzeń. Jednak tylko nieliczni znają je wszystkie. A ty? Sprawdź się w naszym quizie! Foto: Pixel-shot / Shutterstock Wiesz co robić, by uniknąć pecha w Nowym Roku? Wśród czynności, których powinniśmy unikać 31 grudnia jest: Sprzątanie w domu Następne pytanie Zgodnie z przesądem sprzątanie w domu w Sylwestra powoduje "wyganianie" szczęścia z domu. Aby pozbyć się złych złych wspomnień z mijającego roku, należy spisać je na kartce w konkretnym kolorze. Jakim? Czerwonym Następne pytanie Czerwoną kartkę z zapisanymi złymi wspomnieniami trzeba spalić w sylwestrową noc. Taki rytuał ma sprawić, że to, co złe, nie wróci. Żeby zapewnić sobie powodzenie u płci przeciwnej w nowym roku, na sylwestrową zabawę należy założyć: Biżuterię kobiety, która wyszła za mąż w mijającym roku Sukienkę kobiety, która w mijającym roku urodziła dziecko Nową bieliznę Następne pytanie Nowa bielizna ma być talizmanem, który ma zapewnić szczęście w miłości na cały nowy rok. Również kształ naczyń, z których jemy w sylwestrową noc ma znaczenie. By nie zabrakło szczęścia, powinny być: Okrągłe, by szczęściło się na okrągło Kwadratowe, by szczęście kryło się w każdym kącie Okrągłe, by szczęściło się na okrągło Następne pytanie Pięknie przybrany stół i okrągłe naczynia mają przynieść szczęście w nowym roku, ponieważ okrąg symbolizuje zamknięcie, zakończenie rocznego cyklu. Spożywane z nich posiłki mają sprawić, że będzie się powodzić "na okrągło". Noworoczne przesądy dotyczą także niezamężnych kobiet. W sylwestrową noc panna powinna zapamiętać: Jakie męskie imię usłyszała jako pierwsze po północy Który mężczyzna jako pierwszy poprosił ją do tańca po północy Który mężczyzna stał po jej lewej stronie, gdy wybiła północ Jakie męskie imię usłyszała jako pierwsze po północy Następne pytanie Przesąd głosi, że pierwsze męskie imie, jakie panna usłyszy po północy to imię jej przyszłego męża. Gdy zegar wybije północ, najstarsza osoba w rodzinie powinna: Wylać na podłogę kilka kropel wody Na moment szeroko otworzyć drzwi lub okno Na moment szeroko otworzyć drzwi lub okno Następne pytanie W ten sposób zaprasza się do domu życzliwe duchy i sprawia, że to, co stare może szybko opuścić pomieszczenie i rodzinę. Chcąc zapewnić sobie dostatek w nadchodzącym roku, w sylwestrową noc należy mieć w portfelu gotówkę, a także: Odrobinę sianka z wigilijnego stołu Łuskę karpia z wigilii Następne pytanie Łuskę karpia trzeba trzymać w portfelu do kolejnej wigilii, by przez cały rok nie zabrakło pieniędzy. W Sylwestra po północy warto spojrzeć na niebo. To będzie wspaniały rok, jeśli zobaczymy: Piękne gwiazdy Następne pytanie Gwieździste niebo w sylwestrową noc ma zwiastować powodzenie w nowym roku. By w nadchodzącym roku nie prześladował nas pech, przed Sylwestrem należy: Skończyć czytać rozpoczętą książkę Spłacić wszystkie długi Następne pytanie By w przez cały nowy rok nie opuszczało nas szczęście, trzeba pozbyć się wszystkich zaległości, w tym długów. To, co znajduje się na sylwestrowym stole ma duże znaczenie, dlatego nie powinno się: Kłaść na stole sztucznych kwiatów Sprzątać naczyń i pozostałego jedzenia zaraz po zabawie Zmieniać obrusa aż do święta Trzech Króli Sprzątać naczyń i pozostałego jedzenia zaraz po zabawie Następne pytanie Przesąd mówi, że jeśli za szybko posprzątasz naczynia po sylwestrowej zabawie, wyniesiesz z nimi (lub zamrozisz wraz z jedzeniem) swoje szczęście. To, jaki los czeka nas w Nowym Roku można wyczytać z: Plam na brudnych naczyniach, pozostałych po sylwestrowej zabawie Liczbie zużytych sztućców Bąbelków w szampanie Następne pytanie Duże bąbelki, które radośnie tańczą w kieliszku, zapowiadają rok pełen przygód. Drobne, unoszące się zwiastują spokój i harmonię. Podobno także sny kryją przepowiednie, dlatego powinno się zapamiętać, co śniło się: W nocy z 30 na 31 grudnia W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia Przez pierwsze 12 nocy po Nowym Roku Przez pierwsze 12 nocy po Nowym Roku Następne pytanie Sny z 12 pierwszych nocy po Nowym Roku mówią o tym, co wydarzy się w kolejnych 12 miesiącach roku. A to? "Gdy ciepłe Gody (okres między świętami Bożego Narodzenia a świętem Trzech Króli), na Wielkanoc... lody Następne pytanie "Gdy ciepłe Gody, na Wielkanoc lody" mówi stare przysłowie. Są też podobne, wróżące na Wielkanoc atak zimy: "Boże Narodzenie po wodzie, Wielkanoc po lodzie" lub "Choinka po wodzie, jajko po lodzie". Który gość w noworoczny poranek przyniesie najwięcej szczęścia? jasnowłosy mężczyzna Następne pytanie Pierwszy gość w Nowym Roku przynosi szczęście lub wręcz odwrotnie. Zgodnie z tym przesądem, mężczyzna przynosi szczęście - najwięcej da go ten z jasnymi włosami. Kobieta natomiast przynosi... pecha. Niezależnie od koloru włosów. O dziecku przesąd nic nie mówi. Tak więc upewnijcie się, że w sylwestrową noc, po północy, jako pierwszemu drzwi otworzycie przystojnemu blondynowi, a nie sąsiadce... Kiedy powinno się wstać z łóżka w Nowy Rok? jak najpóźniej, przez co wysypiać będziemy się cały rok jak najwcześniej, żeby lenistwo nie prześladowało nas cały rok jak najwcześniej, żeby lenistwo nie prześladowało nas cały rok Następne pytanie W noworoczny poranek trzeba wstać jak najwcześniej, żeby przez cały rok nie brakowało nam zajęć. Jeśli trzymają cię efekty upojnej nocy, wystarczy podobno "pokręcić się po domu" i można wracać do łóżka... Pierwsze imię męskie, jakie po północy usłyszy panna, oznacza imię księdza, który udzieli ślubu imię przyszłego męża Następne pytanie Oczywiście, że będzie to imię przyszłego męża. Dokończ przysłowie: "Gdy Nowy Rok mglisty, ..." zimą wykreśl futro z listy zjedzą kapustę glisty Następne pytanie "Gdy Nowy Rok mglisty, zjedzą kapustę glisty." Tak brzmi przysłowie. Jaka potrawa i na jakim talerzu przyniesie szczęście i dobrze zamknie stary rok? jajko na podłużnym talerzu kapusta na okrągłym talerzu ryba na kwadratowym talerzu kapusta na okrągłym talerzu Następne pytanie Kształt talerza symbolizuje zamknięcie starego roku, a kapusta ma przynieść szczęście. Najlepiej, żeby bąbelki w kieliszku z szampanem: unosiły się, krzyżując swoje "łańcuszki" unosiły się, tworząc proste łańcuszki unosiły się w sposób nieuporządkowany unosiły się, tworząc proste łańcuszki Następne pytanie Przesąd ten mówi, że bąbelki w kieliszku powinny spokojnie unosić się, tworząc eleganckie łańcuszki. To przyniesie spokój i pomyślność. Krzyżujące się łańcuszki bąbelków może zapowiadać zmienne szczęście. Chaotyczne, duże bąbelki to z kolei zapowiedź roku przemian, wzlotów, upadków i burzliwych wydarzeń. Gdzie należy umieścić banknot, aby zapewnić sobie finansową stabilność w nowym roku? w materacu łóżka lub pod prześcieradłem w prawym bucie Następne pytanie Banknot, najlepiej o wysokim nominale, należy włożyć do prawego buta. Ma to zagwarantować dopływ gotówki przez cały rok. Panny na wydaniu, chcąc zwiększyć szansę na znalezienie partnera, powinny przed wyjściem na bal: wsypać do buta ziarna maku obie odpowiedzi są poprawne obie odpowiedzi są poprawne Następne pytanie Pannom w znalezieniu przyszłego męża pomóc ma zarówno wsypanie kilku ziaren maku do buta, jak i założenie nowej bielizny, najlepiej czerwonej. Twój wynik: Słabo... Jeśli wierzysz w przesądy, lepiej szybko bierz się do roboty. Może jeszcze zdążysz zapewnić sobie pomyślność w Nowym Roku! Twój wynik: Nieźle, ale stać Cię na więcej! Choć przesądy nie są Ci obce, masz jeszcze sporo do nadrobienia! Twój wynik: Brawo! Z tak doskonałą znajomością przesądów z pewnością skutecznie unikniesz pecha! Data utworzenia: 30 grudnia 2021 11:00 To również Cię zainteresuje

Możemy się o tym przekonać w drugim już singlu Trzech Króli, zatytułowanym 'Fatamorgana', w którym skrótowo dowiadujemy się o najbardziej esencjonalnych momentach z wyjazdu." "Wszystko brzmi na tyle nierealnie, że ostatecznie musi paść pytanie o to, czy nie jest to tylko wytwór ich wyobraźni.

tłumaczenia Wieczór Trzech Króli Dodaj La Nuit des rois Na Drury Lane wystawiają Wieczór Trzech Króli Szekspira. On donne La Nuit des rois de Shakespeare à Drury Lane. Literature Tutaj został po raz pierwszy wystawiony Wieczór Trzech Króli Szekspira. La Nuit des rois de Shakespeare a été joué pour la première fois ici. Literature Mąż ciotki Muriel, kochany wujek Bob, w lot załapał aspekt komiczny „Wieczoru Trzech Króli”. Le mari de Muriel, mon cher oncle Bob, avait très bien compris la dimension comique de La Nuit des rois. Literature skrzyżowany z " Wieczorem Trzech Króli " croisé avec " Twelfth Night ". A Szekspira poproś o coś weselszego... na wieczór Trzech Króli. Que M. Shakespeare écrive quelque chose de plus gai... pour la nuit des rois. – Kittredge miał ostatnie słowo w „Wieczorze Trzech Króli”! – Kittredge avait déjà le mot de la fin dans La Nuit des rois ! Literature " Wieczór trzech króli " C' est dans " La Nuit Des Rois " opensubtitles2 – Mamo, Wieczór Trzech Króli mieliśmy na egzaminie gimnazjalnym z angielskiego. — Maman, La Nuit des rois était au programme d’anglais du brevet. Literature Film oparty jest na komedii Williama Shakespeare’a Wieczór Trzech Króli. Le film est une libre adaptation de la pièce de William Shakespeare, La Nuit des rois. WikiMatrix " Wieczór Trzech Króli ". – Wystawiłam w zeszłym roku Wieczór Trzech Króli... nie pamiętasz... na deskorolkach — J’ai monté La Nuit des Rois l’année dernière... Tu ne te souviens pas ? Literature Od początku miałem złe przeczucia co do „Wieczoru Trzech Króli”. Depuis le début, j’avais un mauvais pressentiment à propos de La Nuit des rois. Literature A na scenie Middle Tempie Hall po raz pierwszy wystawiono Wieczór Trzech Króli Szekspira. Et c’est à Middle Temple Hall que fut jouée pour la première fois La Nuit des rois de Shakespeare. Literature " Wieczór Trzech Króli "? "Bez Diany Duvall nie będzie ""Wieczoru Trzech Króli"". - Może to zresztą lepiej." Sans Diane Duvall, il ne pouvait pas y avoir de Nuit des rois ; et peut-être cela valait-il mieux. Literature – Lepiej pamiętaj, że „Wieczór Trzech Króli” to na bank komedia, dziadku – przypomniałem – Souviens-toi, Grand-père, La Nuit des rois n’est jamais qu’une comédie, lui rappelai-je Literature Po tym, co się stało w „Wieczorze Trzech Króli”, czemu Richard w ogóle go wziął? Et d’ailleurs, après ce qui s’était passé dans La Nuit des rois, pourquoi lui donner un rôle dans Le Roi Lear ? Literature Sztuka Williama Szekspira „Wieczór Trzech Króli” z 1602 roku wydaje się inspirowana krążącymi plotkami. On trouve des échos de ces rumeurs dans La Nuit des rois, une comédie de William Shakespeare datant de 1602. Literature Kiedy miałam 9 lat grałam Violę w " Wieczorze Trzech Króli ". A 9 ans, j'ai joué Viola dans La Nuit des rois. Najbardziej lubi łam Frankensteina i Wieczór Trzech Króli. Frankenstein et La Nuit des rois étaient mes préférés, que je lui réclamais inlassablement. Literature To mu przypomniało, że musi oddać pani Watkins wypracowanie na temat Wieczoru Trzech Króli do końca tygodnia. Cela lui rappela qu’il devait remettre à la fin de la semaine un essai sur la nuit des rois, la pièce de Shakespeare. Literature Szyfr znajduje się w komedii Wieczór trzech króli, w której każdy bohater kocha albo udaje, że kocha, niewłaściwą osobę. La clé réside dans la comédie La Nuit des rois, où chaque personnage aime, ou feint d’aimer, la mauvaise personne. Literature Konie, na których minionego wieczoru przybyli „Trzej Królowie”, zostały objuczone bagażami. Les destriers qu’avaient montés les « rois mages » à leur arrivée étaient chargés de malles et de sacs. Literature Konie, na których minionego wieczoru przybyli “Trzej Królowie”, zostały objuczone bagażami. Les destriers qu’avaient montés les «rois mages» à leur arrivée étaient chargés de malles et de sacs. Literature Tego wieczoru, 5 stycznia, odbywał się korowód Trzech Króli. L’après-midi même, le 5janvier, c’était la cavalcade des rois Mages. Literature Najpopularniejsze zapytania: 1K, ~2K, ~3K, ~4K, ~5K, ~5-10K, ~10-20K, ~20-50K, ~50-100K, ~100k-200K, ~200-500K, ~1M

na parze filet z kurczaka. zapiekanka ze szpinakiem i jogurtem. tarta ze szpinakiem i pieczarkami. tarta winogronowa. tarta ze szpinakiem i suszonymi pomidorami. zapiekanka z serem blue. Przepisy na ciasto na trzech króli w wyszukiwarce kulinarnej - przynajmniej 37 idealnych przepisów na ciasto na trzech króli.
6 stycznia w Kościele katolickim obchodzone jest Święto Objawienia Pańskiego, potocznie nazywane Świętem Trzech Króli. Kim byli tak naprawdę trzej królowie? Czy rzeczywiście było ich trzech? Jak się obchodzi Święto Trzech Króli w Polsce? Święto Trzech Króli, czyli Epifania (objawienie boskiej mocy) obchodzone jest 6 stycznia i jest to ostatnie święto w okresie przesilenia zimowego. Tego dnia w kościołach święcona jest kreda, przy pomocy której wierni umieszczają na drzwiach swoich mieszkań napis „K+M+B” i datę bieżącego roku. Litery te są skrótem pochodzącym z rzymskiej sentencji Christus Mansionen Benedictat, czyli Chrystus błogosławi temu domowi, choć wielu uważa, że oznaczają pierwsze litery imion mędrców (Kacper, Melchior, Baltazar).Nowy Rok - krok w stronę zdrowia Kim byli trzej królowie i jaką mieli misję?W zasadzie to nie ma pewności czy było ich trzech, a na pewno nie byli oni królami. Według Ewangelii Mateusza byli to prawdopodobnie astrolodzy, magowie ze Wschodu, którzy potrafili odczytywać znaki na niebie. Przybyli do Palestyny, by pokłonić się narodzonemu władcy. Drogę do niego wskazywała im gwiazda Betlejemska. Żydowskiemu królowi przynieśli złoto, mirrę i kadzidło. Wydaje mi się, że to dość ekskluzywne i bogate prezenty, nie tylko ze względu na złoto, dlatego że wartość mirry była dość wysoka. Kadzidło również nie było tanie. (…) Te prezenty miały oddać wielkość postaci, która właśnie się urodziła, która właśnie przyszła na świat i miała ten świat zbawić- wyjaśnił etnograf, Robert Zydel. Wizyta ta zapowiadana była w Starym Testamencie i miała pokazać, iż wypełniają się przepowiednie dotyczące Mesjasza, który będzie nie tylko wybawcą Żydów, ale też pogan. To też istotne, że właśnie nieżydowscy mędrcy uznają dzieciątko Jezus za niezwykłą postać i oddają jej hołd. Symbolizuje to otwartość na wszystkich. Niektórzy uznają, iż trzech mędrców symbolizuje trzy kontynenty: Azję, Europę i Trzech Króli – obchody w PolsceW kulturze tradycyjnej był to czas, w którym często powstrzymywano się od prac. W tym okresie popularne były jasełka, czyli odtworzenie historii narodzin Jezusa. Dzieci i młodzież wędrowały po wsi, przebierając się miedzy innymi za trzech mędrców/króli, św. Rodzinę, Heroda itp. i śpiewając kolędy. W Polsce od kilku lat bardzo popularne stają się orszaki Trzech Króli organizowane w wielu miastach. Od 2011 roku, kiedy jest to dzień wolny od pracy, frekwencja na paradach jest coraz wyższa. Jak wskazują sami organizatorzy, orszaki są nawiązaniem to polskiej tradycji także:Autor: Iza Dorf
Spotkanie Trzech Króli. Rysunek Feliksa Dangela (gazeta „Słowo”) z 1933 roku Na wioskach ze świętem Trzech Króli wiązały się liczne przepowiednie pogody np. „Gdy na Trzech Króli mróz srogi - to na drugi rok chleb będzie drogi”. Były też gawędy starszyzny.
Kościół katolicki 6 stycznia obchodzi uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Epifanii. W jego centrum nie jest uczczenie trzech mędrców, ale nowonarodzonego Jezusa Chrystusa, który ukazuje się światu pogańskiemu – powiedział PAP historyk wczesnego chrześcijaństwa ks. prof. Józef Naumowicz. Ks. prof. Naumowicz podkreślił, że uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Epifanii, w polskiej tradycji nazywana świętem Trzech Króli – jest jednym z najstarszych i najbardziej chrześcijańskich świąt. Powstało na początku IV wieku. "W jego centrum nie jest uczczenie trzech mędrców, nazywanych magami bądź królami, ale nowonarodzonego Jezus Chrystusa" – wskazał duchowny. Zaznaczył, że pokłon złożony przez mędrców, o którym czytamy w Ewangelii św. Mateusza, jest objawieniem światu tego, kim jest nowonarodzone dziecię w Betlejem. "Nie wiemy dokładnie, kim byli mędrcy ze Wschodu. Ewangelie nazywają ich magami ze Wschodu, a więc mogli to być zarówno badacze nieba, a więc astrologowie, astronomowie, jak też uczeni, czy kapłani religii perskiej. Skoro widząc znak na niebie, wyruszyli w kierunku Jerozolimy, pokazuje, że znali przepowiednie proroka Balaama, mówiącą, że w Izraelu zrodzi się potężny władca. +Wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło. Ono to zmiażdży skronie Moabu, a także czaszki wszystkich synów Seta+ – o czym czytamy w Księdze Liczb Starego Testamentu" – zwrócił uwagę ks. prof. Naumowicz. Historyk grecki Herodot przez magów rozumie szczep irański. Z kolei Ksantos, Kermodoros i Arystoteles uważają magów za uczniów Zaratustry. Na pytanie, dlaczego w Kościele mędrców nazywa się królami, ks. prof. Naumowicz wyjaśnił, że wskazuje na to "Psalm 72, który zapowiada przyjście Mesjasza". "Czytamy w nim: +Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie, wszystkie narody będą mu służyły+. Także u proroka Izajasza czytamy +wszyscy przybędą ze Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana. (…) cudzoziemcy odbudują twe mury, a ich królowie będą ci służyli+" – wskazał historyk. Ks. prof. Naumowicz zaznaczył, że "w Ewangelii nie jest powiedziane, że magów prowadziła gwiazda. Jak podaje ewangelista, oni jedynie dostrzegli znak: +Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon+". Zwrócił uwagę, że mędrcy precyzyjną informację o miejscu i godności nowonarodzonego władcy otrzymali dopiero w pałacu Heroda. "Tam słyszą od uczonych w Piśmie słowa proroctwa: +A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela+". "Gwiazda prowadziła mędrców dopiero z Jerozolimy do Betlejem, czyli 9-10 km" – dodał duchowny. Św. Mateusz Ewangelista nie podaje także liczby magów. "Malowidła w katakumbach rzymskich z wieku II i III pokazują ich dwóch, czterech lub sześciu. U Syryjczyków i Ormian występuje ich nawet dwunastu. Przeważa jednak w tradycji Kościoła stanowczo liczba trzy ze względu na opis, że złożyli trzy dary. Tę liczbę np. spotykamy w mozaice w bazylice św. Apolinarego w Rawennie z wieku VI. Także Orygenes podaje tę liczbę, jako pierwszy wśród pisarzy chrześcijańskich" – wyjaśnia liturgia godzin (brewiarz). Imiona trzech magów: Kacper, Melchior i Baltazar pojawiły się dopiero od wieku VIII, ale nie są one niczym potwierdzone. Zgodnie z tradycją Kacper przedstawiany jest najczęściej jako ofiarujący mirrę Afrykańczyk, Melchior – jako dający złoto Europejczyk, Baltazar zaś – jako król azjatycki przynoszący do żłóbka kadzidło. "Złoto ofiarowuje się osobom najbogatszym, samemu królowi, przez to mędrcy w bezbronnym dziecku uznali króla. Drugim darem było kadzidło, którego używa się do dnia dzisiejszego w świątyniach podczas obrzędów religijnych jako symbol modlitwy i oddania chwały Bogu. W starożytności jego wartość czasami przewyższała nawet złoto, ponieważ sprowadzano je z południowej Arabii czy z Afryki. Trzeci darem była mirra – rodzaj żywicy używanej w starożytności do namaszczania ciała przed złożeniem do grobu. Według ojców Kościoła poprzez ten dar mędrcy uznali w Chrystusie człowieka – prawdziwego władcę" – wyjaśnił ks. prof. Naumowicz. Historyk podkreślił, wyjątkowość postawy magów polega na tym, że widząc znak na niebie, byli gotowi wyruszyć w drogę. "To uczy nas, że w poznaniu Boga potrzebny jest rozum i wiara. Te dwie sfery nie wykluczają się" – zaznaczył historyk. "Uroczystość Epifanii uczy nas także, że Bóg nie objawia się człowiekowi w sposób spektakularny, który mógłby go przytłoczyć swoją mocą, tylko stając się jednym z nas. Objawia się nam w codzienności, poprzez miłość drugiego człowieka. Także my – autentycznie kochając, możemy być dla innego znakiem Boga" – wskazał duchowny. Zwrócił uwagę, że na początku IV wieku – 6 stycznia obchodzono święto Epifanii (po grec. objawienia), z tym, że tego dnia świętowano jednocześnie cztery wydarzenia – narodzenie Jezusa, pokłon mędrców, chrzest Chrystusa w Jordanie i pierwszy cud w Kanie Galilejskiej, które obecnie rozłożone są w czasie. "W czasie chrztu w Jordanie mamy wyraźne objawienie Jezusa. Głos z nieba mówi +To jest Mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Jego słuchajcie+. A w czasie wesela w Kanie Galilejskiej Jezus uczynił publicznie swój pierwszy cud" – powiedział historyk. W Kościołach wschodnich orientalnych i w Kościołach prawosławnych, które posługują się kalendarzem gregoriańskim, a nie juliańskim – 6 stycznia obchodzona jest święto Jordanu, czyli święto chrztu Jezusa. "Tego dnia jest procesja do rzeki. Jeżeli jest zamarznięta, to wyrąbuje się w lodzie znak krzyża i kapłan błogosławi wodę. Wyjątkiem jest Apostolski Kościół Ormiański, który zachowując starożytną tradycję, 6 stycznia świętuje jednocześnie narodziny Jezusa Chrystusa, Objawienia i jego chrztu w Jordanie" – powiedział ks. prof. Naumowicz. Wyjaśnił, że jeżeli prawosławni posługują się starym kalendarzem (juliańskim), to wówczas, kiedy u nas jest 6 stycznia, u nich jest 24 grudnia i świętują nasze Boże Narodzenie. Obrzęd poświęcenia kadzidła i kredy w czasie liturgii, którymi oznacza się drzwi na znak, że w mieszkaniu przyjęto prawdę o wcieleniu Syna Bożego, upowszechnił się na przełomie XV i XVI w. Na drzwiach wypisywano litery K+M+B, oznaczające imiona mędrców: Kacpra, Melchiora i Baltazara, lub C+M+B, będące pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi (Christus mansionem benedicat). Zwykle dodaje się jeszcze aktualny rok. W dawnej Polsce w domach pod koniec obiadu świątecznego roznoszono ciasto. Kto otrzymał ciasto z migdałem, był królem migdałowym. Dzieci chodziły po domach z gwiazdą i śpiewem kolęd, otrzymując od gospodyni szczodraki, czyli rogale. Śpiewało się kolędy o trzech królach. Czas od Bożego Narodzenia do Trzech Króli uważano za święty i nie wykonywano w nim żadnych ciężkich prac. W 1960 r. władze komunistyczne zniosły święto Trzech Króli jako święto państwowe i dzień wolny od pracy. Przywrócono je w roku 2011 r. uchwałą Sejmu RP. W związku z nowymi możliwościami w wielu miastach w kraju uroczystość Objawienia Pańskiego świętowana jest w formie orszaku trzech królów – barwnego pochodu, w czasie które przedstawiane są sceny biblijne, a wierni dają wyraz wiary i przywiązania do życia zgodnego chrześcijańskimi wartościami. Źródło: PAP
Wśród jego przepowiedni na 2023 rok, znalazły się takie wizje, jak: Wielka wojna - według niektórych osób, Nostradamus przewidział również, że dojdzie do wielkiej wojny. Szczególnie zwraca się uwagę na wers, który może się odnosić do 2023 roku "siedem miesięcy, wielka wojna, ludzie martwi z powodu złego postępowania".
Święto Trzech Króli to inaczej epifania (objawienie) Jezusa Chrystusa wszystkim narodom. W krajach naszego obszaru kulturowego obchodzi się Trzech Króli już od ok. tysiąca siedmiuset lat. Trzech Króli kończyło - jeszcze do niedawna, czyli do początku XX wieku - obchodzone "święte wieczory", które rozpoczynała Wigila Bożego Narodzenia. W owe wieczory ściśle przestrzegana była zasada, by nikt po zachodzie słońca nie pracował z użyciem ostrych narzędzi, zwłaszcza nie prządł, nie motał przedziwa i nie szył. Mówiono, że "kto w te wieczory przędzie i mota, będą mu wilki motały w oborze". Czas po zmierzchu spędzało się na śpiewaniu pieśni, opowiadaniu starych baśni, wzajemnych odwiedzinach i innych rozrywkach domowych. Każdy z "dwunastu pustych dni" od Wigilii aż do Trzech Króli wieścił pogodę na kolejny miesiąc roku. "Gdy Trzy Króle pogodą obdarzą, nie zasypiaj ranków, gospodarzu", mówi się do dziś w niektórych regionach Polski. Święcone, jak i teraz, w kościołach było kadzidło i złoto, jako symbol darów, złożonych Dzieciątku przez mędrców ze Wschodu. Poświęconym kadzidłem (skłądającym się z żywicy i niekiedy - okruchów bursztynu), okadzane były następnie domy i obejścia, aby uchronić je od nieszczęść i uroków. ZOBACZ: Wielki orszak Trech Króli w Warszawie Kredę święci się "dopiero" od 400 lat. Taką kredą właśnie pisało się na drzwiach inicjały "K+M+B" i cyfry danego roku. Co to oznacza? Kacper, Melchior i Baltazar. Ale też skrót od łacińskiego brzmienia "Niech Chrystus błogosławi ten dom". Kredą znaczone też były pozostałe budynki gospodarstw i dworów, znacząc krzyżykami ich naroża, by uchronić się od złych duchów. Poza kadzidłęm, złotem i kredą w kościołach święcono też w Trzech Króli pieniądze, medaliki, pierścionki a zwłaszcza wodę, która miała dzięki temu wielką moc. Święconą w Trzech Króli wodę trzymało się w domach, a na przedwiośniu wieszało się w konarach drzew owocowych, by uchronić je przed ostatnimi przymrozkami lub - w tym samym celu - stawiało między wschodzącym zbożem. W Trzech Króli do szopek w kościołach wstawiano figurki trzech mędrców, w dworach służba i czeladź otrzymywała upominki, bo ostatni ze świętych wieczorów był "wieczorem szczodrym". Upominki dostawały też dzieci i często - pleban, czyli proboszcz wiejskiej parafii. Między nowym rokiem a Trzema Królami domy w miastach i na wsiach obchodzili kolędnicy - herody. Co jadało się w przeddzień (wigilię) Trzech Króli? Domownicy spotykali się przy tradycyjnych, gorących pierogach z serem, albo "sójkach" - pieczonych w piecu chlebowym bułkach drożdzowych z nadzienim z marchwi, kapusty lub buraków i jaglanej kaszy. SPRAWDŹ: Wszystko o Trzech Króli w Bardzo popularnym, zwłaszcza przed pięciuset laty, zwyczajem było wybieranie "migdałowego króla". Na zakończenie wystrawnej kolacji podawano placek lub tort migdałowy z jednym migdałem w środku. Komu ów migdał się trafił, wyprawiał dla wszystkich w zapusty taneczną zabawę. Goście dostawali czasem "ciasto rogate", czyli, jakbyśmy to dziś powiedzieli - rogale; w jednym był migdał. Czasem, zwłaszcza na Mazowszu, podawano dwie patery z ciastem - jedną dla pań, osobną dla panów. W obu znajdowało się po jednym migdale. Tak wybierano królewską, migdałową parę. Ze zwyczajami tymi na pewno ma coś wspólnego powiedzenie "migdalić się", bowiem i wróżby co do rychłego zamążpójścia łatwo było ze znalezienia migdału czynić. Opr. na podstawie "Polskie tradycje świąteczne" Hanny Szymanderskiej Święto Trzech Króli będzie w naszej Ojczyźnie znowu dniem wolnym od pracy. Tak jest od wieków w wielu krajach Europy, np. w Austrii, w Niemczech, we Włoszech, w Hiszpanii i w Szwecji. Podobnie było również w naszej Ojczyźnie przez stulecia, aż do 1960 roku, kiedy to władze komunistyczne odebrały wiernym dzień wolny od pracy w „Mędrcy ze Wschodu (...) weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon (Mt 2,11) „Mędrcy świata, monarchowie, Gdzie śpiesznie dążycie? Powiedzcież nam, Trzej Królowie, Chcecie widzieć Dziecię? Ono w żłobie, nie ma tronu, I berła nie dzierży, A proroctwo Jego zgonu, Już się w świecie szerzy”. Te słowa kolędy rozbrzmiewają dziś chyba we wszystkich kościołach, obchodzimy uroczystość Objawienia Pańskiego nazywaną także Świętem Trzech Króli, albo Świętem Epifanii. Słowo epifania oznacza ukazanie się, objawienie. Jest to jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich. Jezus objawia się poganom, Mędrcom, nazywanym przez nas Królami, przybyłym ze Wschodu. Dostrzec Boga w tej Maleńkiej Osobie, leżącej w ubogim żłobie, jak wielkiej trzeba łaski wiary, jak wielu drogowskazów. Ile trudu, wysiłku, wyrzeczeń, poszukiwań podjęli zanim doświadczyli radości spotkania z Bogiem, który z miłości dla nas stał się Człowiekiem. Lata obserwacji znaków, ich interpretacja. I wreszcie jest ta długo oczekiwana gwiazda, która ma zaprowadzić ich do Jezusa. Więc trzeba im było wyruszyć w drogę. Więc jak śpiewamy w kolędzie, jak usłyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii „ruszyli w drogę”. Dlaczego? Bo chcieli widzieć Dziecię. Więc może to także wskazówka dla nas, że trzeba wyruszyć w drogę, by wciąż szukać Jezusa, znaleźć Go, odkryć na nowo, zaprosić do swego życia, złożyć mu pokłon, uznać, że jest naszym Panem. Możemy zapytać i po co? Po to, by radość Mędrców ze Wschodu, którym objawił się Bóg stała się także naszym udziałem. Tak pięknie opisuje ją dzisiejsze Ewangelia „A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją”. Po trudach wędrówki, cierpieniach, znaleźli Tego, którego szukali. Przynieśli też Nowonarodzonemu dary, które nisko się Mu pokłoniwszy złożyli: złoto, kadzidło i mirrę. s. Maria Głowacka RSC zaproponował następującą interpretację darów złożonych przez Mędrców Jezusowi. „Dar złota to znak wyrzeczenia się władzy, uznania Boga jako jedynego Pana i Króla. Wyrzeczenia się nienasyconego pragnienia władzy i dominacji nawet w drobnych sprawach życia codziennego i powierzenia się Panu. Kadzidło może oznaczać wyrzeczenia się pychy i próżności. Rozpoznawanie fałszywych bogów, wyrzeczenia się bożków pieniędzy, wygody, małych satysfakcji, które koncentrują nas na samych sobie i przeszkadzają w zwróceniu do Boga i zauważeniu bliźniego. Trzeci dar jest najbardziej radykalny, to mirra, ofiara z życia, powierzenie i oddanie wszystkiego co o nas stanowi. Oddawanie życia chwila po chwili, przyjęcie śmierci i cierpienia”. /za: Jaki dar możemy my osobiście złożyć Jezusowi? Swoje życie, czas, zaufanie, dobre uczynki, świadectwo wiary wobec bliźnich. Jak śpiewamy w piosence religijnej: „Wszystko co mamy , Tobie oddamy, wszak i tak to od wieków jest Twoje”. Więc może tak jak mędrcy świata, monarchowie, już dziś powinniśmy wyruszyć kolejny raz na poszukiwanie Nowonarodzonego, a gdy znajdziemy, zostawić wszystko to, co nam utrudnia dostrzeganie Go w życiu i tak jak oni wrócić z sercami przepełnionymi radością, do codziennych zajęć inną drogą. Na pamiątkę darów złożonych Jezusowi przez Mędrców święci się 6 stycznia w kościołach kadzidło i kredę. Poświeconą kredą wypisuje się na drzwiach domu K+M+B oraz rok. Litery te odczytywane są jako inicjały imion Mędrców , albo jako noworoczne błogosławieństwo: Christus Mansioni Benedicat- Niech Chrystus błogosławi temu domowi. 6 stycznia obchodzimy także Światowy Dzień Misyjny Dzieci. Został on ustanowiony w 1949 roku przez papieża Piusa XII. Jest to również święto patronalne Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. W Polsce po raz pierwszy Światowy Misyjny Dzień Dzieci świętowano 8 stycznia 1984 roku. Ze świętem tym związana jest akcja Kolędników Misyjnych. Polega ona na tym, że dzieci wędrując po domach zanosząc do nich nowinę o Narodzeniu Bożej Dzieciny zbierają ofiary, które przeznaczone są na pomoc dla ich rówieśników żyjących w krajach misyjnych. W tym roku ofiary te przeznaczone są dla dzieci z Wietnamu. Kolędnicy Misyjni odwiedzili domy naszej parafii w ubiegłą niedzielę. Dziękujemy Siostrze Małgorzacie i Członkom ERM za poświecony czas na przygotowanie pięknego, radosnego przesłania o Bożym Narodzeniu i zaniesienie go do domów naszej parafii. W Roku Wiary prośmy, niech gwiazda betlejemska rozświetla drogi naszego życia prowadzi nas skutecznie do Jezusa. Panie, przymnóż nam wiary! Warto przeczytać:

W tym roku, Orszaki Trzech Króli odbyły się 6 stycznia w 753 miejscach w Polsce. To jest blisko o 100 więcej, niż w roku ubiegłym. Ponadto wiele z nich z malutkich, parafialnych w 2022 r

W tradycji ludowej pełno jest porzekadeł, które pomagają przewidzieć pogodę na przyszły rok. Jedno z nich mówi o obserwacji pogody w 12 dniach poprzedzających Wigilię. Pierwszy dzień przypada na 13 grudnia, czyli św. Łucji i symbolizuje nadchodzący styczeń. Ostatni natomiast, tj. 24 grudnia, odnosi się do przyszłorocznego grudnia. Analizując pogodę poprzedzającą tegoroczne święta, można byłoby zatem przypuszczać, że czeka nas zimny styczeń, sucha wiosna i lato, a także mokra jesień. Według tych przepowiedni, na deszcz możemy liczyć dopiero we krótki opis pogody w poszczególnych dniach począwszy od 13 grudnia 2019 roku. Kolejne dni mają symbolizować miesiące w nadchodzącym grudnia 2019/ Styczeń 2020 – pochmurno, z lokalnymi opadami deszczu lub deszczu ze śniegiem. Temperatura wahała się od 1 do 7 stopni Celsjusza i była najniższą wśród obserwowanych dni. Zgodnie z przepowiednią może to symbolizować zimny grudnia 2019/ Luty 2020 – opady deszczu obejmują większą część kraju. Na zachodzie opady deszczu i deszczu przelotnego, na wschodzie i południu opady deszczu, mżawki oraz deszczu ze śniegiem, a w obszarach podgórskich śniegu. Bez opadów w centrum. Temperatura od 3-4 stopni na wschodzie do 5-6 stopni na zachodzie. 15 grudnia 2019/ Marzec 2020 – aura nadal pochmurna, ale bez deszczu. Cieplej niż w poprzednich dniach od 3-5 stopni na wschodzie do 8-9 stopni na południowym zachodzie. 16 grudnia 2019/ Kwiecień 2020 – zachmurzenie nadal spore, ale bez opadów. Słabe opady deszczu lub mżawki możliwe tylko na północnym zachodzie i północy. Temperatura jeszcze wyższa. Od 5-6 stopni na północnym wschodzie do 10-11 stopni na południowym grudnia 2019/ Maj 2020 – zachmurzenie, ale bez deszczu. Ciepło – od 5 do 12 grudnia 2019/ Czerwiec 2020 – bez większych zmian, jeśli chodzi o opady. Temperatura wysoka, bo od 6-7 stopni na północnym wschodzie do 12-13 stopni na południu. 19 grudnia 2019/ Lipiec 2020 – bez opadów, ale chłodniej. Temperatura waha się od 5 do 11 stopni. 20 grudnia 2019/Sierpień 2020 – pogodnie, temperatura ponownie w górę. Od 6 do 15 stopni na południu grudnia 2019/ Wrzesień 2020 – pochmurno, pojawiają się opady deszczu. Chłodniej. Temperatura od 7 do 11 grudnia 2019/ Październik 2020 – opady stopniowo obejmują cały kraj. Temperatura spada nadal i utrzymuje się na poziomie od 5 do 10 stopni. 23 grudnia 2019/ Listopad 2020 – opady deszczu i deszczu ze śniegiem (intensywne południu i południowym wschodzie). Temperatury od 4 do 6 grudnia 2019/ Grudzień 2020 – nadal pochmurno z opadami deszczu. Od 4 do 7 nieco innego porzekadła, dni trzeba obserwować od Wigilii do 6 stycznia - Trzech Króli. Każdy dzień od Łucji do Wigilii przepowiada pogodę na pierwszą połowę kolejnego miesiąca przyszłego roku, a noce od Wigilii do Trzech Króli mówią, jak będzie wyglądać druga połowa tych przyznać, że na pierwszy rzut oka przepowiednia tworzy logiczną całość. Styczeń będzie najzimniejszy, w kolejnych miesiącach temperatura rośnie, ale opadów brak. Dopiero na jesieni będziemy mogli liczyć na deszcz. Starsze pokolenie jest przekonane, że czeka nas suchy rok. Sądzicie, że takie przepowiednie sprawdzają się? Wśród innych porzekadeł jest jeszcze takie: Boże Narodzenie po wodzie, Wielkanoc po lodzie… Źródło: aktywnawies, mojapogoda
Trzech biskupów w roli trzech króli. Łódzki Orszak miał charakter ekumeniczny. Abp Ryś zaprosił do udziału w nim bp. Jana Cieślara, biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego oraz bp. Marka Izdebskiego, biskupa Kościoła Ewangelicko Reformowanego w RP. Wskazując na duchownych, abp Ryś powiedział między innymi:
Czwartek, 6 stycznia (07:40) Kościół katolicki 6 stycznia obchodzi uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Epifanii. Zwyczajowo w Polsce w miastach odbywają się większe lub mniejsze Orszaki Trzech Króli. W centrum tego święta nie jest jednak uczczenie trzech mędrców, ale nowonarodzonego Jezus Chrystusa, który ukazuje się światu pogańskiemu – tłumaczy historyk wczesnego chrześcijaństwa ks. prof. Józef Naumowicz. Ks. prof. Naumowicz podkreślił, że uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Epifanii, w polskiej tradycji nazywana świętem Trzech Króli - jest jednym z najstarszych i najbardziej chrześcijańskich świąt. Powstało na początku IV wieku. W jego centrum nie jest uczczenie trzech mędrców, nazywanych magami bądź królami, ale nowonarodzonego Jezus Chrystusa - wskazał duchowny. Zaznaczył, że pokłon złożony przez mędrców, o którym czytamy w Ewangelii św. Mateusza, jest objawieniem światu tego, kim jest nowonarodzone dziecię w Betlejem. "Nie wiemy dokładnie, kim byli mędrcy ze Wschodu. Ewangelie nazywają ich magami ze Wschodu, a więc mogli to być zarówno badacze nieba, a więc astrologowie, astronomowie, jak też uczeni, czy kapłani religii perskiej. Skoro widząc znak na niebie, wyruszyli w kierunku Jerozolimy, pokazuje, że znali przepowiednie proroka Balaama, mówiącą, że w Izraelu zrodzi się potężny władca. ‘Wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło. Ono to zmiażdży skronie Moabu, a także czaszki wszystkich synów Seta’ - o czym czytamy w Księdze Liczb Starego Testamentu". zwrócił uwagę ks. prof. Naumowicz. Historyk grecki Herodot przez magów rozumie szczep irański. Z kolei Ksantos, Kermodoros i Arystoteles uważają magów za uczniów Zaratustry. Na pytanie, dlaczego w Kościele mędrców nazywa się królami, ks. prof. Naumowicz wyjaśnił, że wskazuje na to "Psalm 72, który zapowiada przyjście Mesjasza". Czytamy w nim: ‘Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie, wszystkie narody będą mu służyły’. Także u proroka Izajasza czytamy ‘wszyscy przybędą ze Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana. (...) cudzoziemcy odbudują twe mury, a ich królowie będą ci służyli’ - wskazał historyk. Ks. prof. Naumowicz zaznaczył, że "w Ewangelii nie jest powiedziane, że magów prowadziła gwiazda. Jak podaje ewangelista, oni jedynie dostrzegli znak: ‘Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon’". Św. Mateusz Ewangelista nie podaje także liczby magów. Imiona trzech magów: Kacper, Melchior i Baltazar pojawiły się dopiero od wieku VIII, ale nie są one niczym potwierdzone. Zgodnie z tradycją Kacper przedstawiany jest najczęściej jako ofiarujący mirrę Afrykańczyk, Melchior - jako dający złoto Europejczyk, Baltazar zaś - jako król azjatycki przynoszący do żłóbka ofiarowuje się osobom najbogatszym, samemu królowi, przez to mędrcy w bezbronnym dziecku uznali króla. Drugim darem było kadzidło, którego używa się do dnia dzisiejszego w świątyniach podczas obrzędów religijnych jako symbol modlitwy i oddania chwały Bogu. W starożytności jego wartość czasami przewyższała nawet złoto, ponieważ sprowadzano je z południowej Arabii czy z Afryki. Trzeci darem była mirra - rodzaj żywicy używanej w starożytności do namaszczania ciała przed złożeniem do grobu. Według ojców Kościoła poprzez ten dar mędrcy uznali w Chrystusie człowieka - prawdziwego władcę - wyjaśnił ks. prof. Naumowicz. Uroczystość Epifanii uczy nas także, że Bóg nie objawia się człowiekowi w sposób spektakularny, który mógłby go przytłoczyć swoją mocą, tylko stając się jednym z nas. Objawia się nam w codzienności, poprzez miłość drugiego człowieka. Także my - autentycznie kochając, możemy być dla innego znakiem Boga. wskazał duchowny. Obrzęd poświęcenia kadzidła i kredy w czasie liturgii, którymi oznacza się drzwi na znak, że w mieszkaniu przyjęto prawdę o wcieleniu Syna Bożego, upowszechnił się na przełomie XV i XVI w. Na drzwiach wypisywano litery K+M+B, oznaczające imiona mędrców: Kacpra, Melchiora i Baltazara, lub C+M+B, będące pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi (Christus mansionem benedicat). Zwykle dodaje się jeszcze aktualny rok. W dawnej Polsce w domach pod koniec obiadu świątecznego roznoszono ciasto. Kto otrzymał ciasto z migdałem, był królem migdałowym. Dzieci chodziły po domach z gwiazdą i śpiewem kolęd, otrzymując od gospodyni szczodraki, czyli rogale. Śpiewało się kolędy o trzech od Bożego Narodzenia do Trzech Króli uważano za święty i nie wykonywano w nim żadnych ciężkich prac. W 1960 r. władze komunistyczne zniosły święto Trzech Króli jako święto państwowe i dzień wolny od pracy. Przywrócono je w roku 2011 r. uchwałą Sejmu RP. W związku z nowymi możliwościami w wielu miastach w kraju uroczystość Objawienia Pańskiego świętowana jest w formie orszaku trzech królów - barwnego pochodu, w czasie które przedstawiane są sceny biblijne, a wierni dają wyraz wiary i przywiązania do życia zgodnego chrześcijańskimi wartościami.
\n \nprzepowiednie na trzech króli
Przysłowia ludowe o zimie. Co zima przychłodzi, lato wynagrodzi. Im więcej zimą wody, tym więcej wiosną pogody. Agnieszka li nielusa, jeszcze zimie pokusa. Gdy mróz w lutym ostro trzyma, tedy już niedługa zima. Gdy zbyt długo jesień trzyma, nagle przyjdzie zima. Gdy się woda ścina i u gęsi pierś biała, będzie zima stała. Msze Świętew naszym Sanktuarium: W NIEDZIELE: po Mszy w dni powszednie:
Jedni twierdzą, że jedyną prawidłową formą jest zapis "C+M+B", który ma być skrótem od łacińskiego zdania "Niech Chrystus pobłogosławi dom". Inni piszą na swoich drzwiach "K+M+B", sugerując się imionami trzech mędrców, których święto obchodzimy 6 stycznia: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Jakie jest obowiązujące zalecenie
Obchodzone dłużej niż Boże Narodzenie. Od kilku lat przeżywane coraz uroczyściej. Epifania – Objawienie Pańskie, czyli Święto Trzech Króli. Które związane z nim zwyczaje są wciąż żywe? Święto Trzech Króli jest jednym z najstarszych świąt w Kościele. Jego początki sięgają III w. Obchodzone jest na pamiątkę hołdu, jaki Trzej Królowie (inaczej określani jako Mędrcy, a czasem również Magowie) ze Wschodu złożyli nowo narodzonemu Jezusowi. Królowie, umownie nazwani: Kacper, Melchior i Baltazar, nie należeli do narodu Izraela; tradycja chrześcijańska widzi w nich symbol Kościoła, świata pogańskiego oraz całej rodziny ludzkiej, pośród której pojawił się Jezus Chrystus. Prorok Izajasz mówi, iż światłość wychodzi od Izraela, lecz nie jest jego wyłączną własnością, stąd bowiem rozchodzi się na cały świat. Mędrcy świata, monarchowie, gdzie śpiesznie dążycie? Powiedzcież nam, Trzej Królowie, chcecie widzieć Dziecię? Ono w żłobie nie ma tronu i berła nie dzierży, A proroctwo Jego zgonu, już się w świecie szerzy! Każdy z Królów przyniósł stosowne dary, a każdy z tych darów ma znaczenie symboliczne: złoto oznacza godność królewską Chrystusa; mirra symbolizuje wypełnienie proroctw i jest zapowiedzią śmierci Zbawiciela; kadzidło to symbol godności kapłańskiej. Na pamiątkę tego wydarzenia w kościołach święci się dziś złoto i kadzidło (od XV/XVI w.), a także kredę (od XVIII w.). Następnie poświeconą kredą na drzwiach domu należy umieścić napis „C + M + B + bieżący rok”. Litery te są skrótem łacińskiego życzenia Christus mansionem benedicat (tj. ‘Chryste błogosław temu domowi’), a nie jak powszechnie się uznaje inicjałami Trzech Króli. Święto Trzech Króli na polskiej wsi Napis „C + M + B + bieżący rok” to skrót łacińskiego życzenia Christus mansionem benedicat (tj. ‘Chryste błogosław temu domowi’). Święto Trzech Króli na polskiej wsi zawsze traktowane było wyjątkowo. Wieńczyło ono bowiem „uświęcony” czas, zapoczątkowany 25 grudnia. Unikano wówczas wykonywania ciężkich prac, śpiewano kolędy, domostwa odwiedzali kolędnicy. Poświęconą 6 stycznia wodą skrapiano domostwa, stodoły, piece – aby dobrze się działo, a Pan Bóg chronił od nieszczęścia. Odrobinę wody święconej wlewano również do studni, aby woda była smaczna i zdrowa. Kredą oznaczano drzwi, a gdy domowi groził pożar, „opisywano” go ze wszystkich stron krzyżykami kreślonymi poświęconą kredą. Wierzono też, że poświęcona kreda chroni od piorunów, niespodziewanych wypadków i chorób. Przed chorobami i nieszczęściami miały również zabezpieczyć okadzenie domu i obejścia kadzidłem. Ufano, że dotykanie chorych części ciała święconym złotem pozwoli odzyskać zdrowie. W związku z tym przy każdym kościele niemalże już od wczesnych godzin rannych ustawiane były stragany, na których można było kupić kadzidło i kredę. Świąteczny obiad kończył się w tym dniu pysznym ciastem. Komu przypadł kawałek z migdałem, okrzyknięty został królem migdałowym. Orszak Trzech Króli W Kościele Katolickim Objawienie Pańskie, czyli Święto Trzech Króli, jest dniem świątecznym nakazanym. Od kilku lat tradycja radosnego, barwnego przeżywania święta Objawienia Pańskiego w Polsce odradza się. A to za sprawą Orszaków Trzech Króli organizowanych w całym kraju. W ubiegłym roku takie pochody zorganizowano w 320 miejscowościach, w tym roku na takie uczczenie święta zdobyło się 450 miast, miasteczek i wsi. Orszak Trzech Króli to nie tylko zaproszenie do wspólnego wyrażania radości z Narodzenia Pańskiego poprzez kolędowanie. To również odkrywanie i przywracanie bogatej tradycji (obchodzenie domów z gwiazdą i turoniem, wystawianie jasełek, widowisk herodowych, budowa szopek), odmiennych w zależności od regionu Polski, zawsze jednak niosących pozytywne i pełne nadziei przesłanie. W Kościele Katolickim Objawienie Pańskie, czyli Święto Trzech Króli, jest dniem świątecznym nakazanym. Oznacza to, że wierni są zobowiązani w tym dniu uczestniczyć we Mszy św. oraz powstrzymać się od wykonywania tych prac i zajęć, które utrudniają oddawanie Bogu czci, przeżywanie radości właściwej Dniu Pańskiemu oraz korzystanie z należne odpoczynku duchowego i fizycznego. NOWOŚĆ | SU TARROCAPrzeczytaj Nawet wzorca wg COBORU
Dzień Wigilii 24 grudnia jest dniem, który generalnie wieści pogodę na cały rok i też trzeba go spisać oddzielnie. Następnie przez kolejne mijające 12 dni od Wigilii aż do Trzech Króli (6 stycznia) spisujemy tak samo jak w pierwszym okresie pogodę , która przepowiadać będzie drugie połowy każdego z 12 miesiący 2017 roku.
Orszak Trzech Króli, który co roku podczas uroczystości Objawienia Pańskiego szedł ulicami Białegostoku, w 2021 roku będzie miał inną formułę niż zwykle. Ze względu na pandemię i związane z nią ograniczenia białostoczanie nie mogą spotkać się na wspólnym marszu. Białostocki Orszak Trzech Króli 2021 będzie miał formę online. Będzie wyjątkowym koncertem kolęd, w którym wystąpią zespoły Winnica i Boże Echo. W czwartek, 6 stycznia 2021 o godz. obejrzymy go na kanale YouTube Archidiecezji Białostockiej. Co roku w ramach miejskich wydarzeń odbywało się również Misyjne Kolędowanie. W tym roku pracę misyjną w różnych rejonach świata przybliżą siostry Misjonarki Świętej Rodziny, które prowadzą dom dla dzieci w Kenii. Tegoroczny Orszak z Misyjnym Kolędowaniem poprowadzi Wojciech Grodzki. - Orszak Trzech Króli wpisał się w życie naszego miasta, angażował wielu mieszkańców Białegostoku - tłumaczy Eliza Bilewicz-Roszkowska z urzędu miejskiego w Białymstoku. - To przykład partnerskiej współpracy wielu podmiotów i instytucji, która jednocześnie promuje wizerunek Białegostoku jako miasta kultywującego tradycje. W organizację przedsięwzięcia zaangażowane były białostockie szkoły, przedszkola i domy kultury, a także wspólnoty i ruchy katolickie oraz osoby prywatne. Przepowiednie na rok 2021! Czy czeka nas apokalipsa?
  • ጣекла оչጦглусру усխπ
  • Еκιпустыհի χе
  • Δ γοп
Przepowiednie Sybilli, czyli innymi słowy proroctwa królowej Saby, słyną z niezwykłej trafności i co ciekawe, sprawdzają się nawet teraz. Wizje, którymi podzieliła się królowa Saby 3000 lat temu z królem Salomonem, wciąż cieszą się ogromnym zainteresowaniem.
Trzech Króli w Hiszpanii, dzień prezentów i ulicznych parad. Święto Objawienia Pańskiego obchodzone jest 12 dni po Bożym Narodzeniu, 6 stycznia, i jest to dzień, który chrześcijanie pamiętają jako pokłon oddany synowi Bożemu przez Trzech Mędrców ze Wschodu prowadzonych gwiazdą betlejemską na niebie. Także symboliczne jest złożenie darów w postaci kadzidła, złota i mirry. To duże i ważne święto w hiszpańskim kalendarzu, którego obchody rozpoczynają się już dzień wcześniej. Kulminacyjną częścią obchodów święta Trzech Króli w Hiszpanii jest barwny i huczny orszak, La Cabalgata de Reyes Pańskie należy do pierwszych świąt, które ustanowił kościół. Pierwsza wzmianka o Magach ze Wschodu pochodzi z Ewangelii Świętego Mateusza a pierwszym źródłem wiedzy o imionach Trzech Króli jest mozaika z VI wieku w Bazylice Św. Witalisa we włoskiej Rawennie. Zwyczaj święcenia kadzidła, mirry i złota wykształcił się pomiędzy XV i XVI wiekiem. Dary od Trzech Króli symbolizują: proroctwo i zapowiedź śmierci Chrystusa oraz obrzędem związanym ze świętem Trzech Króli w Polsce było zanikające już kolędowanie. Dziś kultywowane już tylko w regionach wiejskich wschodniej Polski. Kolędnicy, przebrani za postacie z Ewangelii, chodzili po wsiach od domów do domów niosąc dobrą nowinę w postaci cytatów ze Starego Testamentu oraz śpiewając kolędy. Kolędowanie oznaczało pomyślność na Nowy Rok. Od XVIII wieku rozpowszechnił się inny zwyczaj, święcenia w kościołach kredy. Na drzwiach, a dawniej też stajni pisze się poświęconą kredą pierwsze litery imion Trzech Króli: K od Kacpra, M od Melchiora i B od Baltazara umieszczając pomiędzy nimi znaki krzyża. Zgodnie z wierzeniami napis ma chronić ludzi i zwierzęta przed demonami i czarownicami. Mające ludowy charakter jasełka, to obok kolędowania, widowiska najczęściej kojarzone z tymi świętami. Orszak Trzech Króli natomiast, to największe uliczne jasełka na świecie, niezwykle popularne we wszystkich miastach Hiszpanii. W kulturze hiszpańskiej święto Trzech Króli, czyli El Dia de los Reyes Magos, to jedno z najbardziej kolorowych i wesołych dni w roku. 5 stycznia, dzień przed świętem Objawienia Pańskiego organizowane są uliczne parady z udziałem Trzech Króli. Pierwsza Cabalgata de Reyes w swojej nowożytnej odsłonie przeszła ulicami hiszpańskiego miasta Alcoy w prowincji Alicante. Największą jest oczywiście ta organizowana w stolicy, charakteryzują barwne stroje, głośna muzyka i tony słodyczy rozdawane dzieciom. Trzej Królowie wjeżdżają do miast nie na wielbłądach, a ich współczesnych odpowiednikach, na koniach, w karocach, a nawet helikopterami, jak w miejscowości Logroño. Hiszpańskie miasta rywalizują co roku o miano najbardziej widowiskowej Cabalgaty, podobnie jak w przypadku obchodów Semana Króli to dzień otrzymywania przez hiszpańskie dzieci prezentów. W kulturze hiszpańskiej utartym zwyczajem jest, że to Trzej Królowie wręczają prezenty i do nich dzieci piszą listy, a nie Świętego Mikołaja jak w większości europejskich krajów. W nocy, z 5 na 6 stycznia dzieci w całej Hiszpanii ustawiają przy drzwiach wejściowych lub na balkonach buty, które napełniane są cukierkami a dawniej bryłkami węgla w przypadku niegrzecznych dzieci lub prezentami jako nagroda za bycie posłusznym cały rok. Przy butach symbolicznie zostawiana jest woda i siano dla zmęczonych podróżą wielbłądów. Na tradycyjnym świątecznym stole w Hiszpanii zawsze znajduje się drożdżowe ciasto z kremem i owocami kandyzowanymi w kształcie dużego pączka, Roscon de Reyes. Kryje ono niespodziankę w postaci figurki króla nazywaną sorpresa oraz ziarno fasoli. Zgodnie z tradycją, ten kto otrzyma kawałek ciasta z figurką zostaje świątecznym królem i ubiera na ten dzień koronę. Znaleziona fasola w cieście nie oznacza nic innego jak obowiązek zakupienia ciasta za rok.
Co wiemy o Trzech Królach - RMF24.pl - Nie wiadomo, ilu ich było. Trzy to liczba umowna. Nie wiadomo, kim byli, a choć doczekali się własnego święta w Biblii jest o nich niewiele. Słynni
Trzech Króli Chrześcijańskie święto obchodzone 6 stycznia na cześć trzech wschodnich mędrców przybyłych do Betlejem aby oddać pokłony Jezusowi. Kim byli Trzej Królowie Trzej Królowie to mędrcy (nazywani także magami) ze wschodu wspomniani już w Starym Testamencie. Według Ewangeli Świętego Mateusza było to trzech mędrców przybyłych do Jerozolimy w poszukiwaniu króla, o którym powiedziała im przepowiednia. Mt 2,1-12 Bilblia Tysiaclecia 1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy 2 i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon . 3 Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. 4 Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. 5 Ci mu odpowiedzieli: W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: 6 A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela. 7 Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. 8 A kierując ich do Betlejem, rzekł: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon . 9 Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. 10 Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. 11 Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. 12 A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny Zwyczaje na Trzech Króli Rokrocznie w Święto Trzech Króli księża odwiedzają parafian chodząc z kolędą, po odwiedzinach, specjalnie do tego celu poświęconą kredą, pisze się na drzwiach litery K+M+B (od imion mędrców: Kacper, Melchior i Baltazar). W tym dniu odprawia się też specjalną mszę. Ponieważ jest to, wg. Kodeksu Prawa Kanonicznego jedno ze świąt nakazanych, katolicy zobligowani są do uczestniczenia we Mszy Świętej oraz do powstrzymania się od prac Królowie - Ciekawostki Imiona: Kacper, Melchior i Baltazar zostały nadane prawdopodobnie dopiero w średniowieczu. Co to jest Mirra?: Mirra to żywica drzewa Commiphora abyssinica używana do balsamowania. Mirra służyła także do wyrobu kadzideł i pachnideł. Data Narodzin Chrystusa: Wiadomo prawie na pewno, że pierwszy rok naszej ery nie jest rokiem urodzin Jezusa (prawdopodobnie w średniowieczu popełniono błąd). Jednym z dowodów na to jest fakt, że Trzej Królowie szukając nowonarodzonego Mesjasza odwiedzili Heroda, który zmarł w 4 roku Jedna z prób ustalenia prawdziwej daty urodzin Jezusa opiera się na założeniu, że Gwiazda Betlejemska była to kometa Halley'a przelatująca w okolicach ziemi w 12 roku lub, co bardziej prawdopodobne, kometa opisywana przez chińskich astronomów ok. 5 roku Inna nazwa Święta Trzech Króli - Epifania pochodzi z języka greckiego, w którym επιφάνεια epifaneia oznaczało "pojawienie się", "ukazania się" Trzech Króli - Święto w Polsce 19 listopada 2010 Prezydent RP Bronisław Komorowski podpisał nowelizację Kodeksu Pracy. Święto Trzech Króli jest już oficjalnie świętem państwowym i dniem wolnym od pracy. 24 września 2010 roku Sejm zdecydował, że Święto Trzech Króli będzie kolejnym dniem wolnym od pracy. W zamian wykreślono z Kodeksu Pracy możliwość odebrania dnia wolnego za święto wypadające w sobotę

Za pomocą szpatułki zsuń pozostałości z brzegów misy i ponownie miksuj przez 30 sekund przy prędkości 4. Rozgrzej piekarnik do 200°C. Rozwiń arkusz ciasta francuskiego i posmaruj kremem, pozostawiając z brzegu 2 cm wolne. Posmaruj tę krawędź roztrzepanym jajkiem. Połóż drugi arkusz na wierzchu i dobrze dociśnij krawędzie, aby

Objawienie Pańskie – Święto Trzech Króli 6 stycznia 2019 „Mędrcy świata, monarchowie, gdzie śpiesznie dążycie? Powiedzcież nam, Trzej Królowie, chcecie widzieć Dziecię? Ono w żłobie nie ma tronu i berła nie dzierży, A proroctwo Jego zgonu, już się w świecie szerzy”.Święto Trzech Króli lub też Objawienie Pańskie, przypadające na 6 stycznia, jest jedną z najstarszych uroczystości uświęconych przez Kościół. Już w III w. Kościół Wschodni nadaje szczególne znaczenie temu świętu. Tego dnia Kościół grecki obchodził Boże Narodzenie jako uroczystość Epifanii, tzn. zjawienie się Boga na ziemi w tajemnicy Wcielenia. W Kościele Zachodnim ślady owego święta odnaleźć można pod koniec IV w., jednakże odbywały się w nim niezależnie od święta Bożego Narodzenia. Kościół pierwotny mówi o Trzech Magach, którzy symbolizować mają właśnie Kościół, świat pogański oraz całą rodzinę ludzką, pośród której pojawił się Jezus Chrystus. I właśnie przedstawiciele owej wielkiej ludzkiej rodziny przychodzą z krańców świata, aby oddać pokłon Panu Wszechświata. Gest ten oznacza hołd najwyższej podzięki złożony przez narody pogańskie, za uczynienie z nich narodu wybranego. Aby podkreślić uniwersalność misji Chrystusa, wśród Trzech Magów (Królów), umieszcza się także przybysza z Afryki. Zbawienie bowiem dotyczy wszystkich ras bez wyjątku. Prorok Izajasz mówi, iż światłość wychodzi od Izraela, lecz nie jest jego wyłączną własnością, stąd bowiem rozchodzi się na cały świat. Dzięki takiemu spojrzeniu i ujęciu problemu Kościół mógł otworzyć swe drzwi Dobrej Nowinie, która w wieku I ogarnęła cały ówczesny świat. Święty Mateusz krainę Magów nazywa – „Wschodem”. W czasach Chrystusa „Wschód” rozumiany był jako obszar leżący na wschód od rzeki Jordan, a były to: Arabia, Babilonia, Persja. Legenda o tym, iż jeden z Magów był z Afryki Czarnej pochodzi z proroctwa Psalmu 72: „Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie… Przeto będzie żył i dadzą mu złoto z Saby” (Ps 72, 10-11a i 15a). Na podstawie tego proroctwa zapisała się tradycja, że owi Magowie byli właśnie królami. Prorok Izajasz nie pisze jednak wprost o królach, wymienia tylko dary, które ofiarują Panu: „Zaleje cię mnogość wielbłądów – dromadery z Madianu i Efy. Wszyscy oni przyjdą ze Saby, zaofiarują złoto i kadzidło” (Iz 60, 6). W rzeczywistości owi tajemniczy przybysze byli prawdopodobnie astrologami. Byli to ludzie zamożni, ale i wielce pobożni, mogli być także naczelnikami swych plemion. Pochodzili oni z Persji, a do Betlejem przywiodła ich cudowna gwiazda. Wielce prawdopodobne jest, iż otrzymali oni także nadprzyrodzone oświecenie. Przybysze byli pierwszymi poganami, dlatego święto Trzech Króli nosi urzędową nazwę ustanowioną przez Kościół – Objawienie Pańskie, gdyż Mesjasz objawił się także ludom pogańskim. W Polsce od XV/XVI w. w święto Trzech Króli Kościół święci złoto i kadzidło. Natomiast kredę dopiero w XVIII w. Poświęconą kredą należy, według tradycji, wypisać na drzwiach wejściowych pierwsze litery imion Magów K+M+B oraz nowy rok. Do szopki natomiast należy wstawić figury Trzech Króli wraz z ich orszakiem. Okres od Bożego Narodzenia po uroczystość Objawienia Pańskiego uważany był w tradycji polskiej za najbardziej święty. Unikano wówczas wykonywania ciężkich prac, w domach śpiewano kolędy o Trzech Królach, a rozśpiewane dzieci kolędowały od domu do domu z gwiazdą w ręku, otrzymując w zamian od pani domu rogale. Świąteczny obiad kończył się pysznym ciastem. Komu przypadł kawałek z migdałem, okrzyknięty został królem migdałowym. Przy każdym kościele niemalże już od wczesnych godzin rannych ustawiane były stragany, gdzie kupić można było kadzidło i kredę. Kadzidło służyło wiernym do wykadzania mieszkań. Tego dnia paurowie, czyli ubodzy studenci, urządzali tzw. dialogi, czyli przedstawienia. Król Jan Kazimierz miał w zwyczaju kłaść tego dnia na ołtarzu wszystkie monety bite w roku ubiegłym. Święconym złotem dotykano szyję, aby odpędzić od niej wszelkie choroby. Postacie Trzech Króli stały się także wdzięcznym tematem dla wielu artystów. Ich ulubionym motywem stał się szczególnie pokłon przed Dzieciątkiem Jezus. Piękna i bogata to tradycja, którą może należałoby częściej kultywować w naszych domach. Dziedzictwo kulturowe przekazane nam przez naszych ojców mamy obowiązek przekazywać kolejnym pokoleniom, by czerpało wiarę z naszej wiary i nadzieję z naszej nadziei. Istnieje również, o czym może nie każdy wie, legenda o tym, jakoby do Betlejem wyruszyć miał także czwarty król. Nie dotarł jednak wraz z innymi na czas i nie złożył pokłonu Dziecinie… Kim był ów król? A może w osobie króla dostrzegasz siebie?Źródło:
6 stycznia - Trzech Króli Gdy Trzej Króle pogodą darzą, nie zasypiaj ranków gospodarzu. Trzej Królowie wichry ciszą i krzyżyki na drzwiach piszą. Na Trzech Króli słońce świeci, wiosna do nas pędem leci. 13 stycznia - Weroniki Przyjdzie święta Weronika, zniesie jajka kaczka dzika. 20 stycznia - Fabiana i Sebastiana

Autor: Sebastian Adamkiewicz Tagi: Opinie, Historia religii, Starożytny Bliski Wschód, Bliski Wschód i Afryka PółnocnaPierwsza publikacja: 2014-01-06 10:58, aktualizacja: 2020-01-06 00:05Licencja: wolna licencjaMogli być zaratusztriańskimi kapłanami, albo też astrologami wnikliwie obserwującymi niebo. Niektórzy twierdzą, że byli bogaczami z różnych zakątków świata. Mogli też w ogóle nie istnieć, a opowieść o nich jest jedynie symboliczną legendą biblijną. Kim byli Trzej Królowie i dlaczego ich święto było jednym z najważniejszych w Kościele?Zobacz też: Boże Narodzenie - historia i świąteczne tradycjeJak to zazwyczaj bywa w historii, o trzech królach wiemy znacznie więcej niż znaleźć możemy na ich temat w źródłach. Tradycja dopisała wspaniałą opowieść o bogatych monarchach z różnych stron świata– Kacprze, Melchiorze i Baltazarze – którzy za wskazaniem gwiazdy przybyli do betlejemskiej stajenki, aby oddać hołd nowonarodzonemu Chrystusowi i wręczyć mu wspaniałe dary. W takiej formie wyobrażenie o niezwykłych przybyszach utrwaliło się w kulturze chrześcijańskiej i narracji o narodzinach Jezusa. Zwyczajowo świętem Trzech Króli nazywane jest też obchodzone 6 stycznia święto Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego. W tych dniach ani żadne jasełka, ani rozliczne atrapy groty bożonarodzeniowej nie mogą obyć się bez tajemniczych wędrowców w bogato zdobionych szatach. O śpiesznie dążących do Betlejem monarchach mówi też tekst znanej polskiej kolędy. Problem w tym, że najbardziej pierwotny ze znanych nam przekazów dotyczących ich wizyty nie mówi ani o królach, ani o imionach, ani – co więcej – nie określa żadnej Królowie, których nie byłoPierwszą – i jedyną w Nowym Testamencie – wzmiankę opisującą to wydarzenie znajdujemy w Ewangelii według św. Mateusza. Ewangelista pisze o nim tak:Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon». Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny. Choć przybyszy tradycja nazwała królami, w ewangelii o królach nie ma słowa W polskim tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia, skąd pochodzi powyższy fragment, przybysze nazywani są nie królami – jak nakazywałaby tradycja – lecz mędrcami. Nie jest to w polskich tłumaczeniach pojęcie nowe. Podobnie nazywał ich chociażby Jakub Wujek. Jeśli bowiem sięgniemy do Wulgaty, albo – być może pierwotnej – greckiej wersji ewangelii, to tam również nie znajdziemy słowa o monarchach, lecz o ludziach określanych „magi ab oriente” lub Septuagincie „magoi apo anatolu” czyli – w dosłownym tłumaczeniu – magowie ze wschodu. Co więcej, o królach nie wspomina także większość apokryficznych ewangelii dzieciństwa, a w tak zwanej Łacińskiej Ewangelii Dzieciństwa przeczytać możemy wprost, że tajemniczy wędrowcy byli wróżbitami. Tak bowiem uważano u zarania chrześcijaństwa. Greckie „magoi” lub łacińskie „magi” w biblijnych komentarzach Ojców Kościoła rozumiane było przede wszystkim jako nazwa osób zajmujących się astrologią, naukami tajemnymi, czy przepowiadaniem przyszłości. Nie była to do końca interpretacja błędna. W przytoczonym fragmencie ewangelii przeczytać wszak możemy, że byli to ludzie dysponujący dużą wiedzą, a także obserwujący niebo, w szczególności pod kątem odczytywania znaków, które – według starożytnych – zapisane były w jednak jeszcze jedna możliwość przetłumaczenia słowa „magoi”. Współcześni interpretatorzy Biblii, twierdzą, że św. Mateusz pisze nie o astrologach lecz o perskich kapłanach, którzy określani byli tym pojęciem. Co zaś robili perscy magowie w Betlejem i dlaczego poszukiwali Chrystusa? Być może wiązało się to z zaratusztriańską wiarą w przyjście Mesjasza, który stoczyć miał ostateczną walkę z siłami zła. Zresztą religioznawcy doszukują się źródeł samego żydowskiego mesjanizmu we wpływach zaratusztrianizmu na judaizm. Czy więc w grocie narodzenia Jezusa mogło dojść do niezwykłego spotkania, wykraczającego poza ramy religijnych podziałów? Choć wnioski te mogą być zbyt daleko idące, to ich ślad mocno tkwi w istocie święta Objawienia, które we wczesnym chrześcijaństwie uważane było za dzień w sposób szczególny poświęcony narodom pogańskim, które przyjęły wiarę w Zbawiciela. Bóg stawał się w ten sposób istotą, której łaska nie ograniczała się już do jednego narodu wybranego, lecz otrzymać ją miała cała wspólnota ludzka zamieszkująca Ziemię. Mędrców uważano więc za przybyszów z terenów funkcjonujących poza obszarem wpływów religii judaistycznej, być może nie znających nawet proroctw związanych z przyjściem Mesjasza. Na obrazach przedstawiano ich w szatach, które miały świadczyć o cudzoziemskości, a z czasem przypisywać również odmienne cechy czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!Skąd się wzięli trzej królowie?Z pewnością możemy więc powiedzieć, że żaden z „trzech króli” monarchą nie był, a ich monarchiczność wyrosła dopiero na gruncie późniejszej tradycji. Pierwsi chrześcijanie, znający ten fragment historii narodzin, widzieli w nich z pewnością osoby wykształcone, potrafiące odczytywać znaki na niebie, niezwiązane z narodem i kulturą żydowską. W żadnym jednak wypadku nie uznawano ich za królów. Skąd więc wzięła się ich królewskość? O takiej możliwości wspomina Tertullian, powołując się na zapis Psalmu 72: królowie z Szeby i Samarii złożą Mu daninę I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie; wszystkie narody będą mu służyły. O tym, że mędrcy byli monarchami, mogłoby też świadczyć proroctwo Izajasza, który przepowiadał iż: pójdą narody do swego światła, królowie do blasku swojego wschodu [...].Wszyscy oni przybędą z Saby, zaofiarują złoto i kadzidło. W szczególności na ten fragment będą powoływać się później ci, którzy w magach będą widzieć królów. Wizyta w dużej mierze wypełniała przecież zapowiedzi tego proroctwa. Otwarcie przybyszów królami nazywa apokryficzna Ormiańska Ewangelia Dzieciństwa. Podążając za rodząca się tradycją, jak i wspomnianymi zapisami Starego Testamentu, opisuje ona przybycie do Betlejem trzech braci – królów Persji, Indii i Arabii. Choć później wątek pokrewieństwa został porzucony, monarchiczność wędrowców mocno zakotwiczyła się w tradycji. Skąd pochodzili magowie i ilu ich było? Dlaczego? Przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze zadecydowały o tym względy dogmatyczne. Jeśli słowo „magoi” oznaczać miałoby osoby zajmujące się magią czy astrologią, to wysnuć można z tego wniosek, że jednymi z pierwszych, którzy odwiedzili małego Chrystusa byli ludzie, którzy uprawiali sztukę przez Pismo zakazaną i przedstawianą zazwyczaj w negatywnym świetle. Dodatkowo, fakt, że o narodzinach Zbawiciela dowiedzieli się z ruchu gwiazd, mogłoby uświęcać ten sposób przepowiadania przyszłości, co stałoby w sprzeczności z nauką Kościoła. Chrześcijaństwo wolało więc widzieć w osobach mędrców nie astrologów, ale bardziej neutralnych królów, którzy zresztą doskonale wpisywali się w znaczenie święta Objawienia. Ponieważ króla utożsamiano z narodem mieli być oni przedstawicielami rodzaju ludzkiego, stąd też najpewniej późniejsze podkreślanie ich różnorodności, z kolorem skóry włącznie. Wreszcie trzeci powód pojawił się wraz z rozwojem stosunków feudalnych. W scenie hołdu składanego w betlejemskiej stajence przez królów i pasterzy widziano bowiem już nie tylko uniwersalizm ponadnarodowy, ale także społeczny. Grota narodzenia stawała się miejscem, w którym każdy, niezależnie od swojego statusu, był wobec Boga równy i tak samo włączony do jego chwały. W ten sposób w kulturze utrwaliła się wizja zasadniczo sprzeczna z zapisem ewangelicznym. Magów-astrologów, zastąpili królowie, których najzwyczajniej w Piśmie nie Ewangelii według św. Mateusza nie ma także liczby przybyszów. To, że było ich trzech to również wpływ późniejszych legend, dopisków i interpretacji. Najprawdopodobniej liczbę tą ustalono na podstawie wręczonych darów – kadzidła, mirry i złota. W „trójce” widziano także symbol pojawiający się w Piśmie Świętym. Między innymi trzech mężczyzn odwiedziło Abrahama, obwieszczając mu, że Sara – pomimo podeszłego wieku - urodzi mu syna, trzy dni natomiast spędził Jonasz w brzuchu ryby. Trzy dni miało też spoczywać ciało Chrystusa w grobie przed zmartwychwstaniem. Liczba trzy była bowiem uważana za cyfrę idealną, oddającą wielowymiarowość życia człowieka i jego różnorodną naturę. Stąd najpewniej trzy dary, z których każdy miał określone znaczenie, składane przez trzech ludzi. Tradycja nakazuje nam też wierzyć, że do spotkania doszło wkrótce po narodzeniu Jezusa. Nie jest to wcale jednak takie pewne. Zapis ewangeliczny nie określa wszak dokładniej daty przybycia magów. Napisane jest jednak, że król Herod, poinformowany przez przybyszów o możliwości narodzin nowego władcy Izraela, nakazał zamordować wszystkie dzieci płci męskiej poniżej 2 roku życia. Jeśli odwiedziny nastąpić miałyby tuż po rozwiązaniu, to czy Herod wyznaczyłby tak wygórowaną liczbę lat? Zastanawiali się nad tym z pewnością twórcy apokryfów. W jednym z nich przeczytamy wręcz, że mędrcy przybyli, gdy Chrystus miał 2 lata, a odwiedzili go nie w stajence, ani grocie, lecz w normalnym e-book Marcina Sałańskiego „Elita władzy w Królestwie Jerozolimskim (1174–1185)”:Marcin Sałański„Elita władzy w Królestwie Jerozolimskim (1174–1185)”Wydawca: PROMOHISTORIA [ Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)Fakt, czy legenda? Czy opowieść o trzech królach jest jedynie żydowskim midraszem? Niezależnie od powyższych dociekań, problem „trzech króli” nie dotyczy jedynie tego, czy w istocie byli monarchami czy nie i czy było ich trzech czy może dwunastu, oraz czy zobaczyli Jezusa tuż po narodzeniu czy może gdy był już 2-latkiem. O wiele poważniejszą sprawą jest to czy w ogóle istnieli. Zastanawiające jest to, że św. Mateusz jako jedyny z ewangelistów wspomina to wydarzenie. Nie piszą o nim inni synoptycy – Marek i Łukasz. W szczególności brak tego przekazu u Łukasza – który, jak twierdzi tradycja, o okolicznościach narodzin Jezusa dowiedzieć miał się bezpośrednio od Maryi – budzić może wątpliwości, czy taki fakt miał kwestionujący prawdziwość tego wydarzenia twierdzą, że jest to jedynie midrasz żydowski – opowiadanie mające charakter komentarza poszerzającego zawartość Biblii. Celem midraszu było wzbogacenie głębi teologicznej przekazu biblijnego, a nie przedstawienie faktów. Można wręcz powiedzieć, że midrasz to nic innego jak pewien rodzaj przypowieści, legendy, której zadaniem była prezentacja takich okoliczności jakiegoś wydarzenia, które pozwalałyby na poszerzenie jego znaczenia i możliwości interpretacyjnych. Wątek mędrców do złudzenia przypomina taką formę komentarzy biblijnych, w szczególności nawiązując do midraszy mojżeszowych. Skąd taka formuła w ewangelii św. Mateusza? Na pytanie to można odpowiedzieć zastanawiając się nad tym do kogo ewangelista kierował swój tekst. Ilość nawiązań do tradycji żydowskiej czy wstawek zawierających fragmenty Starego Testamentu, które w kontekście nowotestamentowym nabierały charakteru profetycznego, może świadczyć o tym, że miał on trafić przede wszystkim do Żydów. Narodziny i życie Chrystusa miało być więc przedstawione jako naturalna konsekwencja dawnych przepowiedni i o mędrcach ze wschodu kumuluje w sobie szereg tego typu wątków. Po pierwsze wyraźne są związki z opowieściami o Mojżeszu, co może świadczyć o tym, że Mateusz chciał przedstawić Jezusa jako nowego Mojżesza, co oczywiście jest fundamentem wiary w odnowione przymierze z Bogiem. Po drugie Mateusz wspomina w tym fragmencie o gwieździe, która prowadzić miała magów. Symbol gwiazdy, która miała zwiastować nadejście Mesjasza pojawia się już w księdze Liczb, w przepowiedni proroka Balaama. Otwarcie natomiast cytowane jest proroctwo Micheasza, które wskazywać miało Betlejem jako miejsce narodzenia Chrystusa. Oczywiste są też związki z cytowanym wcześniej proroctwem Izajasza i fragmentem midraszu widoczna jest też w przytoczeniu darów złożonych u stóp dzieciątka, czy opowieści o rzezi niewiniątek. W pismach Ojców Kościoła prezenty jakie zostały wręczone przez magów traktuje się jako zapowiedź późniejszych losów Chrystusa, albo też niezwykle symboliczny wykład na temat jego natury. Złoto oznaczać miało królewską godność, mirra cierpienie i śmierć, kadzidło zaś boskość. W innej interpretacji złoto mogło być symbolem doczesności, mirra momentu śmierci, kadzidło natomiast zmartwychwstania i życia wiecznego. Dary mogły oznaczać także trzy osoby Trójcy świętej – złoto Boga ojca, mirra Syna, kadzidło zaś Ducha świętego. Zachowanie Heroda (zwłaszcza wobec braku historycznego poświadczenia rzezi) również traktowane może być jako legenda oznaczająca, że już od początku Chrystus skazany był na cierpienie, oraz zapowiadająca, że czeka go głównie odrzucenie. Podobnie traktować można późniejszą ucieczkę Świętej Rodziny do Egiptu i powrót do Kanaanu, co łączy się ze wspomnianą opowieścią o o przybyszach ze wschodu może więc być de facto swoistą ewangelią w pigułce, relacjonującą czym dla ludzkości było narodzenie Jezusa i jakie było jego prawdziwe znaczenie. Z jednej strony Mateusz wyraźnie umieszcza Syna Bożego w tradycji żydowskiej, z drugiej jednak hołd oddany przez wędrowców z nieznanej krainy, można interpretować jako swoiste orędzie dla pogan i ludzi spoza kręgu kultury też:Niesiołowski-Spano. Jezus zaproponował autentyczną zmianęŚwięto męczennikówBoże Narodzenie, święto europejskiej cywlizacjiKup koszulkę z królową Boną: Cena koszulki (dostępna wyłącznie wersja damska) wynosi 34,99 zł. Kup koszulkę, wesprzyj nasz portal!

Katedra w Kolonii i relikwie Trzech Króli. Od tego czasu relikwie Trzech Króli przyciągały regularnie pielgrzymów, którzy odwiedzali miasto nie tylko w styczniu, ale i w lipcu. Relikwiarz został zaprojektowany przez słynnego średniowiecznego złotnika Mikołaja z Verdun, który rozpoczął prace nad tym projektem w 1180 roku. Jakiś czas temu napisała do mnie Dorota z Australii – że w trakcie jednego z channelingów na żywo, otrzymała odpowiedź na swoje pytanie dotyczące Polski. I że ta odpowiedź jest tak piękna, że chciałaby, by poznało ją więcej Polaków. Obejrzeliśmy ją niezwłocznie, wzruszyliśmy się i oto przedstawiamy Wam bardzo prawdziwe, pełne światła 3 minuty Przepowiedni dla Polski: Zaopatrzyliśmy filmik w polskie tłumaczenie, więc jeśli nie widzisz napisów, kliknij w prostokącik w prawym dolnym rogu ekranu: Przepowiednia – Channeling dla Polski – Kilka wyjaśnień Filmik jak widzicie jest żywiołowy, a channeling nieco chaotyczny. Shelly chciała bardzo dużo powiedzieć w krótkim czasie i popełniła trochę skrótów myślowych, więc poniżej uzupełniam jej informacje. Co do samej Shelly i jej pracy oraz pozostałych informacji z tego channelingu – od razu uprzedzam pytania i wątpliwości – nie wszystkie podzielam i na pewno nie ze wszystkim się zgadzam. Ale co do informacji o Polsce – Shelly nie pomyliła się. Potwierdziła to, co wiem, co czuję, co czasem mi się śni, a czasem widzę. Dlatego ta informacja jest tak cenna. To nie bajka, to fakty, a zatem do dzieła: W „podziemiach” Polski znajdują się kryształy i bezcenne artefakty Tak. Shelly mówi „pod powierzchnią ziemi”, ale chciałabym to skonkretyzować. Czasem faktycznie znajdują się one naprawdę głęboko – i to dotyczy głównie kryształów. Nie chodzi oczywiście o jakieś złoża kryształków górskich, lecz o prastare centra energetyczne pochodzące jeszcze z czasów Lemurii, Atlantydy, a potem tak zwanej Starożytności. Widzisz, gdy po Atlantydzie świat zawalił się ludziom dosłownie i w przenośni, oni sami zeszli do podziemi i tam – za pomocą atlantydzkich elektrowni, czyli kryształów – stworzyli sobie warunki do życia. Mimo to, zaczęła w nich coraz silniej narastać niechęć do pozostawania dalej na Ziemi – do tego tak ekstremalnego i pełnego bólu doświadczenia. Mnóstwo istot anielskich (=ludzi) zaczęło się wycofywać z Ziemi. Zaczęło powstawać ryzyko, że ten eksperyment się nie uda. Że Ziemia jako ludzki plac zabaw i pole doświadczalne przestanie istnieć. Wtedy to Zakon Arki (czyli coś na kształt rady anielskiej, która opiekowała się tym Eksperymentem) zaczął wysyłać w stronę Ziemi energetyczne wiązki – wysoko-wibracyjne impulsy, które mówiły: „zostańcie”. Wzmacniały one i wspierały na różne sposoby ziemskie anioły, czyli anielskich Zieman 🙂 Te miejsca, gdzie owa Energia wchodziła w Ziemię i rozsyłała swe dobroczynne światło to miejsca mocy. Niektóre są bardzo silnie zaznaczone do dziś – są to wszystkie budzące fascynację kamienne kręgi typu Stonehenge, czy piramidy różnych kultur. Niektóre zostały celowo zniszczone, zawłaszczone, poukrywane w bardzo konkretnym celu. Samo Dobro w Internecie 🙂 Miejsca Mocy w Polsce, które świetnie zna każdy Polak W Polsce takimi Miejscami Mocy są święte góry, na których stoją kościoły i klasztory, czego najbardziej sztandarowym przykładem są: Jasna Góra, Ślęża oraz Łysa Góra. A poza tym: Oczywiście Wawel. Góra Lecha w Gnieźnie, gdzie dopiero w 2019 [sic!] odkryto fragment unikatowej, przedromańskiej (!) budowli. Kopiec Króla Kraka I w Krakowie na prastarym Wzgórzu Lasoty (którego nazwa ma 3500 lat!). Kopiec króla Kraka II w Krakuszowicach oraz Kopiec królowej Wandy w Krakowie. Inne przykłady to wszystkie te górki i pagórki, które mają lub miały słowiańską, starą nazwę i teraz znajdują się tam albo kolejne katolickie przybytki, albo są one zagruzowane, zarośnięte lub… zalane wodą. To ostatnie dotyczy chociażby góry Żar (12 km od Żywca), na której szczycie znajduje się wielki zbiornik retencyjny elektrowni szczytowo-pompowej. Według kroniki Prokosza na owej górze zwanej niegdyś Grzegotka (nazywanym też Żywiec) znajdowała się świątynia Żywi. Jeśli miejsca te nie zostały zdemolowane jak Żar, są na maksa drenowane z energii i zawsze, ale to zawsze robi to kościół katolicki. Przykładem jest święta góra Giewont, gdzie znajdują się legendarni “śpiący rycerze” (czyli potężna ukryta ENERGIA, mająca wspierać Polskę). Krzyż na Giewoncie nie jest przypadkiem – działa jak antena zbiorcza, która pobiera moc z tej świętej góry i rozsyła ją po instytucjach kościelnych w Polsce, zawłaszczając całą Energię tego Miejsca Mocy dla siebie. kościół katolicki był zawsze przeciwko Polsce. Zdradzał, pomniejszał i niszczył Polskę, na wszelkie sposoby. Dopóki Polacy tego nie zrozumieją, dopóty stara, destrukcyjna energia będzie zbierała tu żniwo. (Na tej liście nie ma informacji sprzed rozbiorów – jak na przykład tego, że w roku 1460, papież Pius II ekskomunikował Kazimierza Jagiellończyka i Polaków walczących z Krzyżakami w czasie wojny trzynastoletniej. Lista jest długa i w całości świadczy o tym, że kk traktował Polskę przedmiotowo i pogardliwie). W przypadku Łysej Góry, sprawa jest naprawdę grubymi nićmi szyta: W 1964 inżynier Adam Pulikowski – jako jedyny – został opuszczony do środka Łysej Góry wraz z pontonem. Znalazł w niej ogromne podziemne komory, kanały i przejścia. Łukowate sklepienia na 7 m oparte na filarach. Wszystko zalane wodą, która spływa z opactwa specjalnym kanałem i regularnie je zalewa. I to by było na tyle. Badań nie kontynuowano. Czy są tam grobowce prastarych słowiańskich władców, jak twierdzą niektórzy – tego nie powiem. Zresztą, jeśli tak, to pewnie stojąca stuleciami woda załatwiła temat i nie ma co zbierać. Ale na pewno są tam prastare artefakty. Informacje, których odkrycie i ujawnienie zmieniłoby (i zmieni) historię świata. A już na pewno tej części świata. Informacje, o których wspomniała Shelly – o przybyszach z gwiazd, o zapomnianych ludach, niesamowitych kulturach i wędrówkach tychże ludów, które zapoczątkowały odrodzenie ludzkości po Atlantydzie, czyli tworzyły tak zwaną Starożytność. Informacje o przeszłości Ziemi – o jej historii, o ludziach, którzy żyli (i nadal żyją) pod powierzchnią Ziemi lub we wnętrzach gór (nie żartuję). Informacje o technologicznych osiągnięciach tamtych – wymazanych i odesłanych w „niebyt” – cywilizacji. Czyli tak naprawdę ogromny pakiet wiedzy o nas samych. O tym, co działo się ZANIM zbudowaliśmy piramidy. O tym w jak niezwykły sposób żyliśmy, jak magiczna była nasza Ziemia zanim nadeszły czasy, o których z grubsza coś tam wiemy z historii. To Wiedza zbyt niewygodna i zbyt przerażająca. Dla kogo? Dla starego porządku. Dla świata, który właśnie przestaje istnieć. Dla starej wersji świadomości zbiorowej, która potrzebowała kompresji i zapomnienia, bo tego wymagało ówczesne ludzkie doświadczenie. Robimy tu jasną Polskę – lekką, spokojną, wolną. Bez osądzania, bez oceniania, bez lepszych i mądrzejszych. Po prostu: każdy na swej unikalnej drodze. Dołącz! Zaginione artefakty O wielu z nich WIEMY. Już samo ich odnalezienie (czy też raczej powinnam śmiało powiedzieć – ich zwrot przez Rosjan i Niemców) przewróciłoby do góry nogami całą naszą wiedzę historyczną sprzed 966 roku. Są to: Bezcenna kronika autorstwa Nakorsza Warmisza, która została napisana w IV wieku na polecenie króla Wizymira. Później przepisana i uzupełniona w VIII wieku przez kronikarza Wojnana. Odnaleziono ją w Polsce w 1574 roku – i wtedy przetłumaczono. ”Jeszcze w XVIII wieku znajdowała się w zbiorach słynnej Biblioteki Załuskich w Kijowie, w katalogu rękopisów pod nr CLXXVIII. Obecnie zaginiona”. Dalej: Starożytne miasto Hel oraz słowiański obszar Szczecina U wybrzeży Półwyspu Helskiego, leży starożytne miasto Hel, którego ruiny widać 2-3 m pod wodą. To zdumiewające, że nigdy nie zostało ono zbadane. Zwłaszcza, że wiemy, że te rejony zamieszkiwali słowiańscy żeglarze, czyli Weneci (którzy najprawdopodobniej założyli miasto… Wenec-ja – o czym także wspominają Włosi). Co do Szczecina – miasta nad Morzem Sarmackim – do tej pory archeologowie odkopali gród na wzgórzu zamkowym w Szczecinie z okresu 700 Dalej: Zbiór monet Tadeusza Wolańskiego (XIX w). W ciągu 30 lat ten numizmatyk-patriota zebrał 2739 monet królów lechickich i polskich. Miał w swych zbiorach monety królów sarmackich od I w. do III w. !!! (23 sztuki) oraz oczywiście wiele późniejszych, wybijanych za Kraka i dalszych władców. W 1832 r. zbiór został wywieziony do Petersburga i rzekomo “rozproszył się” i “pogubił”. Dalej: Polska Dolina Królów w Słonowicach – o 1500 lat starszą niż ta egipska w Tebach Zachodnich! Dalej: Zalew Szczeciński oraz wyspy Uznam i Wolin jako pozostałości po potężnym mieście Wenedów zwanym Wineta. Kronikarze pisali o Winecie jako o “jednym z największych i najbogatszych miast w ówczesnej Europie”, czy też “Konstantynopolu Północy”. Przypominam – Weneci, Wenedowie byli to Słowianie zamieszkujący obecną północną Polskę. Dalej: Wzgórze Tumskie w Płocku: Amazonki istniały naprawdę. Znaleziono ich groby – w pełnym uzbrojeniu w południowej Ukrainie, Rosji, Kazachstanie oraz w Polsce. Osiedlały się na wschód od Wisły …z centrum prawdopodobnie w okolicy dzisiejszego Płocka, gdzie według relacji Ibrahima Ibn Jakuba z X wieku “na zachód od Prus leży Miasto Kobiet”. Dalej: Wszystkie tzw. Ostrowia Tumskie w Polsce – jako wyspy na rzekach, były na pewno świętymi miejscami kultów Słowian, czyli miejscami mocy i to dlatego właśnie tam kościół katolicki pobudował swoje fortece – niedostępne, odrębne miasta w mieście. I na koniec: Sensacyjne Bronocice: Bronocice (pod Krakowem) to duża osada z okresu 3500 lat Sensacją archeologiczną okazały się być piętrowe (!) domy z krągłymi oknami (!) oraz waza która – uwaga – przedstawia najstarszy na świecie wizerunek wozu z kołami i kołem zapasowym Jest to unikat, starszy od sumeryjskiego o 150 lat! To niesamowite odkrycie z terenu Polski, praktycznie nie jest ono znane w kręgach pozaarcheologicznych. O wszystkim, co wymieniłam powyżej, dowiesz się ze szczegółami (oraz zdjęciami, mapami, dowodami) tu: Przed Mieszkiem w Polsce istniała cywilizacja Słowian, Lechitów i 50 słowiańskich władców. Dlaczego nie uczą tego w szkołach? oraz tu: 13 Słowiańskich & Lechickich Odkryć i Ciekawostek, których nie znajdziesz w polskich podręcznikach A przecież to skromna lista zawierająca zaledwie 10 pozycji. Co z resztą??? Co z zagrabionymi dziełami sztuki – ukrywanymi po piwnicach i “prywatnych kolekcjach”? Czy wiesz, że jest w nich zaklęta / zapieczętowana ogromna ilość energii? To nie przypadek, że Polska została ograbiona w sposób tak ekstremalny: Powojenne szacunki utraconych przez Polskę dzieł sztuki i wywiezionych przez okupanta niemieckiego (obejmujące tylko zbiory udokumentowane), wskazują na ubytek – ok. 2,8 tys. obrazów znanych europejskich szkół malarskich, 11 tys. obrazów autorstwa malarzy polskich, – 1,4 tys. wartościowych rzeźb, – 15 mln książek z różnych okresów, 75 tys. rękopisów, 22 tys. starodruków, – 25 tys. map zabytkowych, 300 tys. grafik, 50 tys. rękopisów muzealnych, – 26 tys. bibliotek szkolnych, 4,5 tys. bibliotek oświatowych i 1 tys. bibliotek naukowych (łączne straty bibliotek wyniosły ok. 22 000 000 woluminów), oraz wiele innych nieudokumentowanych eksponatów i przedmiotów wartościowych ( 5 tys. dzwonów kościelnych). Według prof. Jana Pruszyńskiego szacunkowa wartość rynkowa dzieł sztuki zrabowanych przez Niemców i Rosjan w Polsce w latach 1939–1945 wynosi 30 mld dolarów [choć ja ostatnio w radio słyszałam o kwocie 50 miliardów]. źródło: Grabież polskich dóbr kultury w czasie II wojny światowej, A to przecież nadal czubek góry lodowej. Zabory, powstania, potop szwedzki… – grabiono nas bezlitośnie i non-stop. Szwecja do tej pory nie zwróciła Polsce naszego dziedzictwa narodowego. W obecnych czasach wydaje mi się to tak kuriozalne jak zatrzymywanie Akropolu w British Museum, mimo nieustannych próśb Greków o jego zwrot. Trudno oszacować skalę strat spowodowanych szwedzkim Potopem. Wielu specjalistów uważa, że w istocie atak północnego sąsiada spowodował większą zapaść demograficzną i kulturową niż II wojna światowa. Wielkie straty poniosła polska kultura, a zdobycze wojenne z tego okresu są prezentowane w muzeach i bibliotekach na terenie Szwecji, zwłaszcza w Bibliotece Uniwersyteckiej w Uppsali. źródło: Spójrz w oczy Młodzieńca, przyjrzyj się jego twarzy, ale nie na kopii powyżej, lecz na zdjęciu oryginału poniżej – on żyje w tym obrazie. Został w nim zamknięty, a wraz z nim ogromna ilość energii, która musi zostać uwolniona. Dlatego “żywe” obrazy są pochowane, dlatego znajdują się w sejfach, lochach, ukryte dla oczu. Zawierają w sobie Energię Informacji. Dotychczasowi “zarządcy” nie utrzymają jej już długo. Uwalnianie zagrabionych i “zaginionych” dzieł sztuki to kolejny, istotny, choć nieoczywisty etap wyzwalania się ludzkości spod warstw hipnozy, niewoli, zapomnienia i kłamstw. Rafaelu, wróć do Polski. Jesteśmy gotowi <3 A to wciąż nie wszystko! Co z miejscami, artefaktami, odkryciami, które nie tylko potwierdzą i pokażą ukrytą i zapomnianą historię “starożytnej”, słowiańskiej Polski, ale pójdą jeszcze dalej? Do czasów Atlantydy, do spraw związanych z ingerencją przeróżnych istot i przybyszów? To wszystko jest i CZEKA. Wiele z tego znajduje się w Polsce <3 Czy w takim razie Polska to kraj wyjątkowy? Mesjasz Narodów? Jezusie i Maryjo – nie! To fatalne myślenie. – Ta mieszanka kompleksu niższości i wyższości zatruwa Polaków i robi z nich ofiary z lepszym rezultatem, niż wszyscy nasi „wrogowie” razem wzięci. Czy możemy już wszyscy zapomnieć, proszę, tę bajkę, jacy to jesteśmy biedni, lecz wspaniali? Czy możemy już – błagam – wyjść z tej masowej hipnozy, jaką to świętą rolę mamy do spełnienia? Ja wiem, te wszystkie przepowiednie zakonnic, babuleniek, świętych i nostradamusów mówią to i owo. I być może, rzeczywiście to w Polsce zostaną odkryte pierwsze artefakty, które na zawsze zmienią ludzką świadomość. Może rzeczywiście to w Polsce masa krytyczna urzeczywistnionych mistrzów będzie tak duża, że wydarzy się tu coś naprawdę Pięknego i Dobrego. Ale wcale nie twierdzę, że tak się stanie na pewno – to tylko potencjał, który zależy od samych Polaków i tego jak szybko każdy z nas na własną rękę wyjdzie z roli ofiary i tego nieszczęsnego „mesjasza”. Każdy kraj i każdy naród ocali się / zmodernizuje / przetransformuje sam – JEŚLI tak wybierze. My tu nikogo nie będziemy “ocalać”, więc pycha i histeria, że to my, my, my… powinna w tej chwili, migusiem zejść ze sceny i odłożyć się sama do lamusa. Na zawsze. Sprawdź koniecznieOGŁOSZENIA na: Kliknij: Na koniec Więc co teraz? Co robimy z tą Przepowiednią i całą tą wiedzą, która z niej płynie? Instrukcja jest bardzo prosta: 1. Każdy na własny rachunek kontynuuje pracę ze swoim cieniem, w tym uzdrawiając różne polskie, wojenne, powstańcze, rozbiorowe, szlacheckie i chłopskie traumy (bo wciąż mamy ich sporo). 2. Intensywnie, każdego dnia, wbrew trudom, wychodzimy z roli ofiary, która jest podstępna, uwodzicielska, słodka i bardzo niszczycielska. Wszystko, co musisz wiedzieć o roli ofiary, znajdziesz w tekstach o scenariuszach kontroli oraz pod tagiem ofiara Pisząc ten tekst, natrafiłam w necie na nietypową książkę. Nie czytałam, ale zrobię to już za momencik, bo recenzje są obiecujące. Obiecują przede wszystkim normalność w spojrzeniu na nasz kraj 🙂 Na pewno warto przeczytać, choćby po to, by poznać spojrzenie z zewnątrz i zobaczyć Polskę od zupełnie nowej strony: Klik! 3. Cały czas przypominamy sobie, że życie nie jest po to by, cierpieć. Z oślim uporem rezygnujemy z programów i hipnozy cierpienia, męki, udręki, wegetacji, wybierając raz po raz radość, życie, bezpieczeństwo i spokój. Można też – ale to nieobowiązkowe, bo bardzo trudne – zacząć się z siebie śmiać i przestać traktować wszystko tak śmiertelnie poważnie. Tyle wystarczy, by ten kraj stał się rajem na Ziemi, o czym wszyscy w skrytości naszych szalonych, kochających, uczuciowych, wrażliwych polskich serc marzymy 🙂 Dołączysz Kochanie? Inne teksty poszerzające poruszoną tu tematykę to: Co mają wspólnego Polska, wojny aniołów, Putin, poczucie winy oraz koniec epoki dualizmu? Przed Mieszkiem w Polsce istniała cywilizacja Słowian, Lechitów i 50 słowiańskich władców. Dlaczego nie uczą tego w szkołach? …oraz wszystkie pozostałe pod tagiem świadoma Polska. Uwaga – cały czas natrafiamy na bezprawne publikacje artykułów Jasnej Polski w sieci. Nie zgadzamy się na publikowanie naszych tekstów w części, ani w całości bez naszej wiedzy i zgody. Prosimy o szacunek dla naszej pracy . Chcesz mieć bloga? – Myśl samodzielnie i pisz swoje teksty – świat na tym skorzysta dużo bardziej. Aho Pomóż Jasnej Polsce, by powstawały kolejne! Zostań naszym Patronem!Zrób szybki przelew!Wspieraj nas kupując dla siebie! Zerknij tutaj lub sprawdź wszystkie aktualne ogłoszenia w: Wydarzenia & Osoby & Miejsca BARDZO polecamy tę książkę – znajdziesz w niej wiele niesamowitych informacji o Polsce i duchowych, energetycznych powodach, dla których w naszym kraju było trudno oraz o tym, czego możemy się dalej spodziewać 🙂 Źródło ilustracji w tekście: Internet (gł. Pinterest, Unsplash, Pixabay), chyba, że podano inaczej. W tekście zawarty jest link afiliacyjny do

6 stycznia obchodzimy Święto Trzech Króli, które w tym roku wypada w czwartek. Inaczej nazywane jest ono świętem Objawienia Pańskiego, podczas którego wspominamy wędrówkę trzech mędrców do Betlejem. Tego dnia na ulicach polskich miast możemy podziwiać orszaki i kolorowe jasełka. Czy 6 stycznia jest dniem wolnym od pracy? Odpowiadamy.

Upadłszy na twarz oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę (Mt 2,11) Uroczystość Objawienia Pańskiego, zwana potocznie świętem Trzech Króli, niesie ze sobą głębokie przesłanie; uczy nas ona przede wszystkim wielkiej pokory; pokory, której zabrakło Żydom. Żydzi bowiem mieli wyraźne przepowiednie odnośnie do rodowodu Mesjasza, odnośnie do czasu Jego narodzenia, odnośnie do miejsca Jego narodzenia, odnośnie do wielu szczegółów Jego przyjścia, a gdy On, Mesjasz i Zbawiciel – tyle tysięcy lat wyglądany (jak śpiewamy w kolędzie) – przyszedł i narodził się pomiędzy nimi, przeszli mimo i nie rozpoznali czasu Bożego nawiedzenia. Nawet poszukiwania Mędrców nie zbudziły ich ze snu… A ci Mędrcy, ci po staropolsku „Trzej Królowie”, którzy byli poganami, nie mieli proroctw, nie znali rodowodu Chrystusa, nie znali przepowiedni o gwieździe Jakuba, ale ukazanie się nowej gwiazdy na nieboskłonie było dla nich znakiem przyjścia na świat nowego Króla. Bez ociągania wyruszyli więc w nieznane, aby oddać pokłon Temu, którego gwiazda im wskazywała. Jakże głęboką musiała być ich wiara! Gdy Żydzi nie dostrzegli w tym Dziecięciu Zbawiciela, oni złożyli Mu pokłon i dary: złoto – jako władcy, kadzidło – jako Bogu i mirrę – jako kapłanowi. To byli naprawdę Mędrcy! To byli naprawdę prawi ludzie! I jawią się nam jako tacy, tym bardziej, jeśli postawę ich porównamy z postawą Żydów. Do nas przemawia już nie tylko gwiazda – jak do Mędrców, już nie tylko proroctwa – jak do Żydów, ale przemawia do nas całe życie, Ewangelia, cuda i zmartwychwstanie Chrystusa. Co więcej, do nas przemawia Kościół, będący z woli Chrystusa stróżem całego depozytu wiary, depositum fidei, przemawia przede wszystkim przez głos tego, który jest na ziemi Chrystusowym Namiestnikiem – dolce Cristo in terra (słodkim Chrystusem na ziemi), w myśl określenia św. Katarzyny ze Sieny. I właśnie w uroczystość Trzech Króli, gdy Chrystus w Mędrcach ukazał się, objawił się całemu światu, Kościół zachęca nas do szczególnej modlitwy w intencji misji, w intencji tych wszystkich ludów, do których misjonarze przywożą światło Ewangelii, światło Chrystusa, aby i oni mogli kroczyć w świetle Jego objawienia. Żydzi – powtórzmy – przeszli mimo wobec Narodzenia i Objawienia Pańskiego, a przyjęli Chrystusa, złożyli Mu pokłon poganie. Prośmy dobrego Boga, aby chronił nas przed tym, byśmy nie przeszli mimo, obok tak na wskroś oczywistych prawd naszej wiary; aby nam dopomógł w naszej wierze wzrastać coraz bardziej każdego dnia; aby udzielił nam łaski życia zgodnego z wymogami, z zasadami naszej wiary. Odnówmy naszą wiarę i złóżmy ją w darze, ofiarujmy ją Panu, tak jak Mędrcy ofiarowali Mu swe dary: dary złota, kadzidła i mirry. I tak jak oni poszli za światłem gwiazdy i dotarli do Chrystusa, tak niech i nam przewodzi gwiazda naszej świętej wiary, doprowadzając nas do ostatecznego spotkania z Chrystusem i do trwania z Nim przez całą wieczność. o. Szczepan T. Praśkiewicz OCD
Pierwszy urlop będzie można zaplanować już na początku 2023 roku. Święto Trzech Króli (6 stycznia) wypada w piątek, więc bez konieczności brania dnia wolnego mamy trzydniowy weekend.
Pytali Trzej Królowie Heroda: Gdzie? Doradcy króla bez wahania odpowiedzieli: "W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok..." (Mt 2,5). Spełniło się proroctwo Micheasza sprzed ośmiu wieków. Ale skoro to takie proste, dlaczego kapłani z Jerozolimy nie poszli w uroczystej procesji do Betlejem witać Mesjasza? Przed przeszło trzema tysiącami lat wypowiedziane zostało proroctwo Balaama: Widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska... (Lb 24,17). Co znaczy to lecz i ale? Prorocy byli blisko Kogoś niepojętego. Jeszcze raz proroctwo sprzed wieków: Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, a w wiedzy Najwyższego ma udział (Lb 24,15n). Czy człowiek może mieć udział w wiedzy Najwyższego? Tak, ale owa wiedza przerasta go nieskończenie. Prorok nie jest w stanie sprostać zderzeniu ludzkiego poczucia czasu z Bożą ponadczasowością. Czy można na dwuwymiarowej płaszczyźnie narysować trójwymiarową bryłę? Można, stosując perspektywiczny skrót. Proroctwo jest właśnie takim skrótem, dlatego powoduje zatarcie perspektywy czasowej. Brak w nim też oczywistości, a ulubionym tworzywem proroków jest symbol. Niektórzy w głoszonym przez siebie orędziu nagromadzili ich tyle, że nie tylko my mamy trudności z ich odczytaniem, ale już ich współcześni nie we wszystkim mogli ich pojąć. Skarży się Bogu Ezechiel: Ach, Panie Boże, oni mówią o mnie: Ten tylko przypowieści opowiada (Ez 21,5). Przepowiadanie przyszłości w Biblii nigdy nie jest celem samym w sobie. Z jednej strony potęguje wezwanie do nawrócenia. Z drugiej zaś spełnienie się przepowiedni jest sprawdzianem prawdziwości prorockiego posłannictwa (Pwt 18,21n). Nigdy nie służy zaspokajaniu ludzkiej ciekawości. A od przepowiedni, nawet spełnionych, ważniejsza jest głębia wiary: Jeśli powstanie u ciebie prorok, lub wyjaśniacz snów, i zapowie znak lub cud, i spełni się znak albo cud, jak ci zapowiedział, a potem ci powie: "Chodźmy do bogów obcych - których nie znałeś - i służmy im", nie usłuchasz słów tego proroka, albo wyjaśniacza snów. Gdyż Pan, Bóg twój, doświadcza cię, chcąc poznać, czy miłujesz Pana, Boga swego (Pwt 13,2-4). Przepowiednie, groźby, ostrzeżenia... Księgi Izajasza i Jeremiasza są pełne takich ostrzeżeń. Dla ilustracji: To mówi Pan: Oto nadchodzi naród z ziemi północnej, wielki naród powstaje z krańców ziemi. Łuk i miecz trzymają w ręku, są okrutni i bez litości. Ich wrzawa jest jak szum morza, i dosiadają koni, gotowi jak jeden mąż do walki przeciw tobie, Córo Syjonu! (Jr 6,22n). Co to za naród z północy? Babilończycy? Spełniła się przepowiednia? Tak. Kilka lat po wygłoszeniu proroctwa kraj został spustoszony, część ludności uprowadzona w niewolę (597 r. przed Chr.). Cios był zbyt słaby, ludzie się nie opamiętali. Dziesięć lat później Jerozolima została zdobyta i zrujnowana. Kolejne zastępy uprowadzonych poszły w niewolę (586 r.). A Jezus? Czy przepowiadał przyszłość? Tak. Przepowiedział chociażby zburzenie Jerozolimy: Widzisz te potężne budowle? Nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. Apostołowie pytają na osobności: Powiedz nam, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to wszystko zacznie się spełniać? Wówczas Jezus zaczął im mówić: Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł... Warto czytać dalej (Mk 13,1-37), by zorientować się, że Jezus usiłuje przekazać wiedzę wykraczającą poza ramy naszej czasoprzestrzeni. Nie sposób tak po prostu ludzkim językiem o tym mówić. Dlatego, gdy Apostołowie stawiają Jezusowi pytanie o czas zapowiadanych wydarzeń, odpowiada nieco szorstko: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą (Dz 1,7). A znamiona spełniania się zapowiedzi są nakreślone tak szeroko, że mogą odnosić się do wielu nie tylko wydarzeń, ale nawet epok. Proroctwa? Tak. Na kartach Biblii także. Ale to nie takie proste, jak mogłoby się na pozór zdawać. Dlaczego? Ponieważ przepowiednie, groźby i ostrzeżenia pojawiają się także poza Pismem Świętym. I przez wielu ludzi traktowane były i są bardzo poważnie. Na przykład przepowiednia: W roku 1999 (i) siedem miesięcy Z nieba zstąpi wielki Król Grozy, Wskrzesi on wielkiego króla Angohnois, Przedtem i potem Mars panować będzie szczęśliwie. Autorem tego czterowiersza jest Nostradamus, sławny szesnastowieczny wizjoner. Często można się spotkać z opinią, że trafnie przewidział on wiele wydarzeń historycznych, takich jak wojny, kataklizmy, rewolucje, epidemie, pojawienie się broni masowego rażenia, władców totalitarnych (np. Hitlera czy Stalina). Czy rzeczywiście? Sformułowania, których użył spisując swe przepowiednie, są tak zawiłe i wieloznaczne, że można je interpretować na kilkadziesiąt sposobów. Pełnym ogólników językiem mówili samozwańczy "specjaliści" od zaglądania w przyszłość we wszystkich wiekach. Dziś również nim się posługują. Wystarczy posłuchać jakiejś wróżki (nie trzeba wcale w tym celu iść do jej gabinetu, wystarczy wykręcić jeden z numerów telefonu zaczynających się od 0-700) lub przeczytać horoskop w gazecie: "Masz przed sobą wiele problemów, ale bardzo pomyślne perspektywy. Ktoś tak odporny na stresy jak ty, na pewno wykorzysta szansę. Bez wsparcia ze strony najbliższej osoby jednak się nie obejdzie...". Przepowiednie, wróżby i horoskopy są wszechobecne. Ogromna ilość tego typu materiałów znajduje się także w niezwykle nowoczesnym środku przekazu - Internecie. Nie wszystkie jednak są wyczytanymi na suficie ogólnikami. Właśnie w ogólnoświatowej sieci zwykły człowiek ma dostęp do prognoz tworzonych przez naukowców na podstawie wieloletnich, bardzo kosztownych badań. Takie przepowiednie (dotyczące gospodarki, rozwoju cywilizacji, liczby ludzi na świecie itp.) polegają na wyciąganiu wniosków przede wszystkim z danych statystycznych i z obserwacji na przestrzeni wielu lat tendencji rozwojowych w poszczególnych dziedzinach. Zresztą, układanie prognozy pogody, którą słyszymy w radiu lub w telewizji, również jest przepowiadaniem przyszłości. A co na temat przewidywania przyszłości mówi Kościół? Czy katolik może próbować dowiedzieć się, co jego i innych ludzi czeka w najbliższych tygodniach, latach, wiekach? Kościół wierzy, że Bóg może objawić przyszłość swoim prorokom lub niektórym świętym. Jednak - jak czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego - właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Trzeba się starać przewidywać skutki swych działań, ponieważ "nieprzewidywanie może stanowić brak odpowiedzialności" (KKK 2115). Zdecydowanie zakazuje Kościół wszystkich form wróżbiarstwa, takich jak odwoływanie się do Szatana albo demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. "Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu" (KKK 2116). Są one grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu Bożemu. Odróżnić proroctwo od wróżby i horoskopu - to takie proste. A jednak wciąż myli się tak wielu ludziom. Ks. Tomasz Horak, Ks. Artur Stopka iBbTp.